IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Łagodny Wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sob Sie 03, 2013 8:23 pm

Gin spojrzał w dórę, proszę jak ten czas leci... Rozmawiają tu już cały długi dzień.
-Dziękuję.-powiedział i dodał-Muszę już lecieć do domu.-Uśmiechnął się sztucznie...Tak na prawdę to on nie miał domu...nie miał gdzie się podziać. Wybył.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rossalie
Gniew Oceanu
Gniew Oceanu
avatar


PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Nie Sie 04, 2013 3:49 pm

Uciekła. Ridley za nią.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Nie Sie 04, 2013 3:56 pm

Odleciał [z/t]

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:10 am

Pojawiła się nie bardzo wiedząc, gdzie jest. Odeszła na kilka dni z krainy, dostała w łeb i... cóż. Straciła pamięć. nie pamiętała zupełnie nic. Nawet nie wiedziała jak się nazywa. Nie była z tego powodu jakoś specjalnie zadowolona, ale nic poradzić nie mogła. Stało się i tyle. Westchnęła cicho, po czym podeszła do wodospadu. Tam sobie legła, zamykając oczy.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:20 am

Czy to ta sama persona? Ten sam Sam, ten sam Mahzun? Ten co kiedyś chodził ciesząc się życiem? Ten co go radość nigdy nie zostawiała?
Nie, z pewnością nie. Teraz podaje się za Austin'a. Zmienił się, to widać. Jego sierść nie była już złota. Choć długa nadal. Teraz i kształty inne posiadał, nie był tym psem co kiedyś. Nosi teraz szaty owczarka niemieckiego dlugowlosego.
Jednak nie tylko z wyglądu się zmienił. Wnętrze też inne. Ale jak bardzo?

Stał teraz rozgladajac sie dookoła. Ujrzał waderę. Zapach znajomy, troszkę ale jednak. Nadal przecież ciąży na nim urok amnezji. Choć już wiedzę posiada jakąś.
-Lilios!- odparł głośno i podszedł do niej. Ukłonił się, dżentelmen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:28 am

Małżowiny wyłapały jakiś szelest. Zrazu rozwarła powieki, rozglądając się dookoła w poszukiwaniu winowajcy. Kiedy go dostrzegła na licu pojawił się leciutki grymas niezadowolenia. Miała nadzieję, że pobędzie sama, aby móc trochę porozmyślać, ale nic z tego. Jak zwykle. Mruknęła do niego coś niezrozumiałego w odpowiedzi, po czym na nowo zamknęła swoje lima. Była ciekawa, co oznacza to "lilios' ale nie chciała już zadawać pytań. Nie chciała słuchać odpowiedzi. Tak samo mówić o swoich problemach nie chciała. A powinna.
Uszy cofnęła do tyłu, czekając.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:37 am

-Przeszkadzam?- zapytał - Bo jak tak, to już mnie tu nie ma. Nie chciałbym być wrzodem na tyłku. - powiedział kiwając lekko pyskiem. Nie chciałbyby. Na pewno? Kto wie, lepiej uważać na to co mówi. A moze jest szczery? Kto go wie, kto go zna, kto za niego poręczy. Odpowiedź łatwa i państwu znana. Nikt.
Usiadł, ale za chwile mógł się zerwać i zniknąć. Nie lubi byc nie chciany w towarzystwie. Woli łazić sam w ciszy niż siedzieć w otoczeniu z kimś w ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:46 am

A teraz to co? Miała mu powiedzieć prawdę czy skłamać i udawać, że wszystko gra? Nie wiedziała, więc kilka chwil tkwiła w ciszy, szukając, a raczej układając w myślach poprawną odpowiedź, która nie zrazi samca do niej, ale też dla niej samej nie będzie potem zbyt uciążliwa.
- Możesz zostać. Nie powiem Ci jednak nic na mój temat, bo po prostu... straciłam pamięć.
Nie żaliła się, mówiła jedynie prawdę. Ta była chyba najodpowiedniejsza w tym momencie. Rozwarła powieki, patrząc się na Austina. Miała dzieję, iż ten zrozumie, ale nie odejdzie. W sumie lepiej było siedzieć w czyimś towarzystwie, aniżeli samotnie i rozmyślając nad czymś co i tak nie powróci zbyt łatwo.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 10:56 am

-Ach, Amnezja. Nie tylko Panią to spotkało. Bo i ja straciłem pamięć. Troche jednak czasu minęło. Mniej wiecej wiem, kim jestem. A ty, znaczy Pani, brzmi strasznie znajomo. Nawet poteafilabym panią z kimś porównać, jednak tamta persona była osczarkiem. Jak ja.- odparł. Juz przywykł do nowego ciała. Wygodnie mu tu było, haha. Jak dziecmierowie brzmi. A jednak.
- Ale gdzie moje maniery! Jestem Austin. Dawniej Mahzun lub Sam. A Pani?- skoro fonie odpedzila, to zaczął sie rozgadywac. Biedna, nie wie co ja czeka. Jak zacznie, to trudno go uciszyc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 11:01 am

Wielka szkoda, że straciła pamięć. Może i rozpoznałby w Mahzunie swojego dawnego partnera jak i ojca dzieci. A może coś znów by z tego było? Teraz jednak nie ma szans. Miłość w niej umarła, tak jak połowa uczuć. Chyba, że Austinowi uda się to uczucie w niej jakoś rozpalić. Wtedy będzie cud.
- Mów do mnie...
Zacięła się. Nie miała pomysłu na imię. Trudno było nie posługiwać się swoim starym mianem, tylko na biegu wymyślać jakie się tylko chciało.
- Lavero.
Od lawy. Bo ona była poniekąd jak taka lawa. nigdy nie wiadomo było jak zachowa się w danej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 11:07 am

-Lavero? Pamiętasz swe imię czy je wymyślilas? Czy mówi ci coś słowo jak 'Thursenthe'?- tak bardzo podobna do niej. Mówi jak ona, pragnie jak ona. Tylko wyglada inaczej, tylko nie pamięta. On sam się zmienił z wyglądu, Lavero też mogła. Może to jednak ona? Co podsunelo jej pomysł na takie imie? Co? Cos musiało, moze cos jednak pozostało w jej głowie, moze jednak jest tylko ukryte za murem. Kto wie.
Jemu wspomnienia wracały. Powoli. Ale jednak. Te wazne. Każda chwila z partnerka, z dziećmi. Oczywiście inne tez, ale to wlasnie rodzina była wtedy dla niego najważniejsza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 11:16 am

- Nie. Nie mówi mi nic. Lavero od lawy. Płynącej lawy. Nie wiem czemu, ale uważam, że pasuje do mnie. A Ty? Skąd do łba wpadł Ci pomysł, iż może jestem... Lavero Thursenthe?
Rozgadała się. Cóż. Trudno. musiała znać prawdę. Wcześniej nie chciała mówić nic, teraz jednak wiedziała, że milczenie nie jest dobre. Nie można skrywać w sobie sowich uczuć, myśli. To było złe. Po jakiś czasie wychodziło na wierzch i nie wiadomo było jak się z tym uporać. Ona tego nie chciała. Wolała stopniowo zapoznawać się ze wszystkim.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 5:41 pm

-Bo wiesz, kiedyś nie wyglądałem jak owczarek, jest możliwość zmiany. No i jako że troche Lavero nie widziałem to mogła się zmienić, a potem stracić pamięć. Poza tym Laveo to nie jest często używane imię, co nie? - nie wszystko jej powiedział, nie wiedział jak powinien się tłumaczyć. Rozsiadł się na ziemi, mahnął ogonem. Kto wie jak długo jeszcze tu zabawi. Na jego mordzie widniał lekki uśmiech, nieco nerwowy. Ogólne drgał czasem, końcówka wlasciwie tylko się poruszała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:07 pm

- Nie wiem.
Mruknęła jedynie w odpowiedzi, nie do końca wiedząc, co ma myśleć na ten temat. Zastrzygła swym uchem, zamykając oczy, aby zaraz potem je otworzyć. Spojrzeniem powiodła gdzieś w dal, podnosząc się z ziemi z westchnięciem. Żałowała tego, że nie pamięta nic. Ale nic zrobić nie mogła. Zerknęła na rozmówcę, posyłając mu delikatny uśmiech. Miała nadzieję, że jeszcze jej coś powie. Może właśnie rozmowa z kimś sprawi, że wadera odzyska swoją pamięć?
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:11 pm

-Wiesz w jakich okolicznościach straciłas pamięć? Ja podejrzewam, że oberwałem w głowę. Pff, to pewne! - powiedział chcąc zagadać jeszcze. I wlasciwie pomóc. On, myśląc o tym jak utracił wiedzę, wspomnienia był wstanie choć rozeznać się gdzie jest. Potem na szczęście spotkał psy, znajomych. Gdyby jednak był pewny, że to Lava! Gdyby był!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:19 pm

- Ja... nie wiem. nie pamiętam zupełnie nic. Jedynie wiem, że obudziłam się w jakimś lesie.
Tak. A potem szła przed siebie aż natrafiła na tereny tej dziwnej krainy. Teraz swoje lima wbiła w oczy owczarka, czekając teraz na jego ruch. Ona sama cały czas mówić nie będzie. Trzeba na zmianę, bo w końcu na tym polegała rozmowa.
Poruszyła delikatnie ogonem na boki.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:27 pm

-Nie mogę znieść tego wrażenia. - nadal jej się przyglądał. Jej głos był TAKI podobny, jej zapach był TAKI znajomy. Nie mógł odepszeć wrażenia, że to ona. Że jedyne co się zmieniło to wygląd i brak pamięci. Że tak naprawdę to ona. Ale nie był pewien.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:35 pm

- Jakiego?
Dociekała niczym mały szczeniak łaknący wiedzy. Może powinna jeszcze zacząć się zachowywać jak taki gnojek? Psy pewnie dawałaby jej ulgę, jak tym małym pokraką. Zaśmiała się nagle cicho. A może gdyby miała swoje to pamięć by wróciła? W sumie to trochę bez sensu, ale spróbować warto. Nie ma tylko z kim. Cóż.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:42 pm

-Że jesteś Lavero Thursenthe. Że jesteś właśnie nią. Troszkę jej nie widziałem, nie zdziwiłbym się gdyby zaszły zmiany. Serio. Nie bierz mi tego za złe, ale tak bardzo wydajesz mi się do niej podobna. Chociaż nie wiedziałem, że ma siostrę bliźniaczkę. - odparł i spojrzał w bok. Moze troszkę się speszył, bo jednak gadalismy tu o Lavie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:52 pm

- Nie wiem, może nią jestem, może nie... Głupia utrata pamięci.
Na licu pojawił się grymas niezadowolenia. Może znów powinna uderzyć się w łeb? Tak. Wpierw spróbuje tego, później zaś całą resztę pomysłów, na jakie wpadła w dniu dzisiejszym.
- Może uderzenie w łeb pomoże mi w odzyskaniu pamięci? Jak myślisz?
Spytała trącając go delikatnie nosem. Sama nie wiedziała czemu to zrobiła. Potrzebowała po prostu dotyku z kimś, kto nie uważa jej za totalnego odludka.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 6:59 pm

Odetchnął głęboko. Myślał. Jeżeli to ona to powinien jej pomóc i opowiedzieć co wie. Co wie... Od niej. Jakimi ścieżkami prowadzi nas życie, do jakiego miejsca chce nas zaciągnąć. Bo teraz gnijemy w jakimś cholernym kole. Jak ślimaki. Ślimaki z koła usypanego solą. Głupie porównanie. Wiatr zaraz rozwieje sól, a nam wiatr nie pomoże.
Jezeli to ona, to nie ma co się bać.
Jezeli to nie ona... To co? Jeżeli znowu coś miedzy nimi będzie. Znaczy. Jezeli beda chcieli żyć tak jak kiedyś Mahzun i Lavero i nagle ta prawdziwa Lava sie pojawi to co?
Jakie są na to szanse?
Jakie?
Dopiero po trąceniu oknął się. Słowa które wypowiedział docierały powoli do psa.
-Nie, to nie pomoże. Tak mi się wydaje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Sro Sie 07, 2013 7:56 pm

- Może i masz rację.
Albo i nie. Kto tam wie. Lavero nie była niczego pewna. Najchętniej schowałaby się w jakiejś jaskini i poczekała, aż pamięć sama powróci. Gdzieś jednak w głębi duszy czuła, że to nie wypali i musi próbować w jakiś inny sposób odzyskać swoje wspomnienia.
- Jaka ona była?
Chodziło jej o tą całą Thursenthe. Wydawało się, że owczarek znał ją całkiem dobrze. Niech opisze więc jaka była. Jeżeli opis będzie taki sam jak jej własny, to znaczy, że... Lavero Thursenthe to ona sama.
Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Czw Sie 08, 2013 9:40 am

-Jaka była? W sensie Lava? - kurde, tylko ile może powiedzieć pies, który widział ją może z trzy razy po tym jak stracił pamięć, a przed wypadkiem wszyskie wspomnienia albo są jak za mgłą albo ich nie ma?
-Na początku miszę jednak ci wspomnieć, że ona.. Ty.. Nie wiem... Że pomogła mi wrócić do w miarę normalnego życia po utracie wspomnień. I że widziałem ją zaledwie kilka razy po wypadku. A wcześniejsze wspomnienia są takie jakby ich właściwie nie było. - objaśnił. Wie, że mogła się zmienić przez ten czas. Ba! Już i tak w jej charakterze zaszły zmiany.
-Kiedy ją poznałem, o ile głowa mnie nie zwodzi, była bardzo nieśmiała. Serio. Można by to nawet nazwać fobią. Ale jakoś w miarę tego jak ją poznawałem otwierała się. Potem, to już nawet na wszystkich się otworzyła. Była bardzo dobra, miła i troskliwa. Znaczy... Troszczyła się o mło...- powiedzieć jej?- Młode. Miała trójkę. Ale zaginęły i nie wiadomo co się z nimi stało. Strasznie się martwiliśmy, bo wiesz... To były nasze młode. - na chwile przystanął. - Kiedy miałem wypadek widać było, że ma szczere chęci. By mi pomóc, że była smutna i zawiedziona, że nie pamiętam.- swojej partnerki. Skończył w myślach. Co by miał jeszcze powiedzieć? Powiedział, co wiedział. Spoglądała na łapy. Swoje łapy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Czw Sie 08, 2013 9:54 am

Wysłuchiwała tego co mówił o tej całej Lavie z uwagą i skupieniem, analizując każde słowo tak długo jak to tylko było konieczne. W sumie opis… opis nie był podobny do obecnej Lavero, ale ona mogła się zmienić przez wypadek, prawda? Tak samo jak zrobił to Austin.
Westchnęła cicho, kręcąc na boki łbem.
- Nie powiem Ci, czy jestem nią. Może nawet jeżeli byłam, to teraz taka nie jestem i… Nie wiem.
Wzruszyła delikatnie barkami nie wiedząc, co ma powiedzieć. W oczach pojawił się smutek spowodowany tą głupią bezsilnością i niewiedzą.
- I co mam zrobić? I… co Ty masz zrobić? Oboje nic na ten temat nie wiemy.
Spojrzenie wlepiła w jego gałki, oczekując jakiejś w miarę sensownej odpowiedzi.

Powrót do góry Go down
Austin
Drzewołaz
Drzewołaz



PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   Czw Sie 08, 2013 10:54 am

-Oboje straciliśmy pamięć i trudno cokolwiek zrobić, zdziałać. Możemy natomiast 'zacząć znajomość' jeszcze raz. Od nowa. Oboje się zmieniliśmy, to pewne. I z pewnością mało o sobie wiemy. - miał tu namyśli to że nie znają samych siebie, ale mozna pod to podsunąć że i siebie nawzajem nie znają. Co jest przecież prawdą.
Trudna rozmowa, na pewno nie wyozdobiona w kwiatki i wszystkie piękna swiata. Juz prędzej w cierniste róże. Zwiędłe, ale nadal kłujące. Bo tyle zostało z wspomnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Łagodny Wodospad   

Powrót do góry Go down
 

Łagodny Wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Magiczny Zalądek :: Kraina czterech wodospadów-