IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Niby Egzorcyzm - Ashira

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Niby Egzorcyzm - Ashira   Wto Sie 27, 2013 8:11 am

Nie wiem czy to tu, ale raczej krew się nie poleje ^^

Ta przygoda zaczęła się niespodziewanie. Wszak Ashira nawet nie raczyła opuścić swego legowiska. Ta niegdysiejsza dama, która mimo utraty swego tytułu jak najbardziej na niego zasługuje, po prostu popadła w sen głęboki. Lecz nie był to zwykły wypoczynek. Można rzec po ezoterycznemu LD, czyli świadome śnienie. Samica odbędzie teraz podróż do wnętrza swej świadomości i z powrotem. Gdzie była? Co robiła? W końcu to stan umysłu, w którym istota może kreować swe wizje. Więc do dzieła, masz tyle możliwości.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Wto Sie 27, 2013 8:36 pm

Zasnęła w sen tak mocny, w jaki zasypiają co rok wielkie niedźwiedzie.
Przez ostatnie dni chodziła po krainie niczym cień, zmora, z której wyciągnięto wszelkie oznaki życia. Może to starość, opętanie, a może to te ciągłe zmartwienia nie pozwoliły naszej Lodowej Damie normalnie funkcjonować.
Jednak czuła się w pierwszych chwilach bezpieczna. Otaczało ją ciepło legowiska i zapach, który tak doskonale znała. Woń ta przyprawiła ją o przyjemne dreszcze, a w obrazach snu pojawiły się te wspaniałe chwile spędzone z Quarsem, Demodrasem, a nawet z Nussbeisserem. I z jej dziećmi. Kochanymi brzdącami, które spacerowały niepewnie i poznawały świat.
Jednak obraz rozmył się po chwili i ukazały się te sceny, do których powracać nie chciała. Scena walki z Nussbeisserem, Quars, który rzucił się jej z pomocą, a potem poraniony i wymęczony spoczywał na posłaniu. Kłótnie, walki, odejścia jej dzieci, które wyrosły na psy o różnych charakterach. I widmo matki, które spokojnie przechadzało się po legowisku. Tak znienawidzone przez Ashirę, choć za słabe by zrobić jej krzywdę. Jej czerwone ślepia i skóra poszarpana, przez którą przechodziły kości.
Nos suki zmarszczył się automatycznie. Sceny zmieniały się z dobrych w złe. I tak w kółko.
Lecz jakiś wewnętrzny głos mówił naszej Damie, że coś jest nie tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Wto Sie 27, 2013 8:48 pm

Nagle jakby świat zaczął wirować, wszędzie jakby nie spojrzeć wyrastały drzewa potężne. Niczym grzyby po deszczu pojawiły się góry i wszystkie inne rzeczy tak charakterystyczne dla świata poza legowiskiem. Jednak gdzie była Ashira? Co to za miejsce? Jakiś kamień, który piął się wysoko do nieba i cztery różne ścieżki. Jego cień, niby palec boży kierował się na północ a słońce świeciło nieznośnie niczym szalone. Niebo pokryły białe obłoki z których padały płatki wiśniowego kwiatu. Niesamowite wrażenia, lecz po co tu siedzieć?
- Idź według wskazówek słońca.
Nasza śnieżna usłyszała bliżej nieokreślony głos. Lecz był on tak przyjazny i pogodny, że nie miała powodu aby mu nie ufać.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Wto Sie 27, 2013 9:02 pm

Nie wiedziała co się dzieje. Spała, lecz jej wydawało się, że już od dłuższej chwili jej ślepia stoją otworem i widzą świat prawdziwy. Jej łapy twardo stały na ziemi, a ona widziała wszystko wyraźnie.
~ To przecież nie jest sen ~ przeszło przez jej myśl. Jednak nie zastanawiała się nad tym już dłużej. Wokoło pojawiło się mnóstwo drzew, wysokich, z twardą korą. Skąd się wzięły? Psia kraina nie powinna już jej zaskakiwać. Na początku wszystko wirowało za szybko. Później wolniej, a gdy świat zatrzymał się, a ona mogła pewnie postąpić krok usłyszała głos. Rozejrzała się, jakby chciała poznać, zobaczyć jego źródło. Nie widziała jednak nic. Nikt nie stał obok, nic nie zaobserwowała w krzakach.
Nie miała nic innego do roboty jak tylko iść przed siebie. Przecież nie mogło się jej stać nie wiadomo jak wiele zła. Skoro głos kazał jej iść w tym kierunku, poszła wydeptaną, wąską ścieżką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Sro Sie 28, 2013 8:32 am

Kroczyłaś w bliżej nieokreślonym kierunku. Lecz wszystko było takie dziwne. A już szczytem można nazwać to, iż wróciłaś do miejsca z którego wyruszyłaś. To samo skrzyżowanie, te same ścieżki i drzewa. Tylko jedynym co się zmieniło, był kierunek padania cienia, który tym razem wskazywał południe. Ale jak to możliwe? Przecie Ashira nie chodziła tak długo. Na pewno coś tu nie grało, czyżby to miejsce było zaklęte?

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Sro Sie 28, 2013 6:57 pm

Szła przed siebie, lecz marsz długi nie był. Jej czerep wysoko wysunięty był ku gorze, a ślepia z uwagą obserwowały wysokie drzewa, białe kłęby chmur na błękitnym niebie.
~ Urodziwe miejsce, nieprawdaż? ~
Znany jej głos odezwał się w jej mózgowiu. Tym razem jednak jej nie zdenerwował. Wokoło było zbyt przyjemnie. Uśmiechnęła się jedynie spokojnie i skinęła lekko łbem.
Szła drogą jeszcze krótką chwilę, aż zatrzymała się gwałtownie. Jej łeb obrócił się szybko dookoła, a ona przyglądała się każdemu szczegółowi. Nos zmarszczył się automatycznie. Coś tu jest nie tak. zastanawiała się chwile.

Wróciłam do tego samego miejsca ~ przeleciały jej myśli.
Mądra jesteś Asiu. I jakże spostrzegawcza. Pogratulować, możesz się tym szczycić.
Zarzuciła kilka razy ogonem ze zrezygnowaniem i ugięła swe łapy by zasiąść na miękkiej trawie, która szczelnie porastała ziemię. Jedyne co tu się zmieniło to cień, lecz czemu, skoro szła tylko chwilę?
Nic nie rozumiem ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 8:56 am

Nagle jakaś postać mglista, bliżej nieokreślonych kształtów ukazała się oczom pani fenek. Co to mogło być? Kto wie. Istota była zbyt niewyraźna i blada aby można było określić jednoznacznie jej walory. Po kilku minutach jednak rozpłynęła się ona i znów usłyszała ten jakże przyjazny głos.
- Idź za cieniem, a w końcu wyjdziesz z tego labiryntu.
Kolejna rada, lecz czemu istota nie objawiła się w pełnej krasie? W każdym razie cień, on jest kluczem do wyjścia. Jednak ten magiczny świat tak szybko nie wypuści swej ofiary, cień zmieni się jeszcze dwukrotnie zanim ukaże wyjście.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 9:34 am

Siedziała spokojnie, a łeb jej wyciągnięty był do góry, by złapać trochę chłodnego, letniego wietrzyku. Nie zobaczyła na początku owej postury, dopiero po chwili. Poczuła czyjąś obecność na terenie i odwróciła szybko wzrok w tamtym kierunku. Jej ślepia zatrzymały się na dziwnej niematerialnej postury. Lodowa Dama nie mogła jej dokładnie opisać. Była jakby połączeniem dwóch płci, bądź jeszcze całkiem czymś innym. Zmarszczyła nos przyglądając się jej podejrzliwie. Nie wiedziała czy powinna uciekać, atakować, a może po prostu dalej siedzieć. Jednak zanim zdążyła zareagować postać rozmyła się, pozostawiając po sobie jedynie ciekną smużkę oparów z których zdawała się być zrobiona.
I rozległ się głos.
Ashira automatycznie, nie zastanawiając się rozejrzała się, lecz ponownie nie widziała jej źródła.
- Iść, by kręcić się w kółko? - zapytała cicho, choć nie wiadomo do kogo te słowa były skierowane. Czy może od głosu, czy do samej siebie? Jednak co miała innego robić - poszła we wskazanym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 9:45 am

To łażenie za cieniem stawało się powoli nużące, lecz Ashira nie miała nic lepszego do roboty.  Wszystko to było dziwne, niespotykane. Rozdroże teraz wyglądało jakby w te kilka chwil minęło lato i nastała kolejna pora roku. Wszędzie rudość liści i chłodny wiatr. W końcu nie wiadomo co by się stało gdyby zboczyła ze wskazanej ścieżki. W końcu gdy znów znalazła się w tym samym miejscu filaru kamiennego nie było. Miała przed sobą kręte schody prowadzące w dół do kolejnego pomieszczenia. A co skrywała w sobie jedyne miejsce gdzie mogła się udać? To niech na razie pozostanie tajemnicą.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 10:02 am

Szła przed siebie. Nie wiedziała po co, nie miała na to ochoty, lecz w snach każdy się gubi i nawet jakby nie chciał to i tak pójdzie we wskazanym kierunku. Łapy więc niosły ją bezwładnie, a ona nad nimi nie panowała.
Liście zmieniały się z zielonych w ciepłe, jesienne kolory. Z każdym krokiem który zrobiła zmieniały swą barwę na odcień ciemniejszą. Bardziej żółtą, inne pomarańczową i czerwoną. Jej błękitne ślepia jakby nie pasowały do pochmurnego nieba i ciepłych kolorów, które teraz pokrywały całą ziemię i szeleściły pod jej łapami.
~ Jesień, to już blisko do zimy. ~
Pora, którą tak kochała. Czekała na nią cały rok, by gdy nadejdzie odetchnąć z ulgą i delektować się chłodem, śniegiem na swych barkach, czerepie i pod łapinami.
Jednak ten piękny obraz rozmył się gdy powróciła do miejsca z którego wyszła już po raz drugi. Westchnęła ciężko ze znużeniem. Jedyne co tu się zmieniło to schody. Nie miała nic innego do roboty niż tylko zejść po nich. Stanęła u ich szczytu i pochyliła łeb by spojrzeć w ciemną przestrzeń, która kłębiła się pod jej łapami.
Chop.
Chop.
Dwa schodki miała już za sobą. Idziemy dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 10:39 am

Chop, chop i... Ashira znalazła się "gdzieś." Gdzie nie spojrzeć wszędzie błękitna woda, na której samica stała bez problemu, a nad nią wbrew zdrowemu rozsądkowi rozciągało się błękitne niebo.
- Wreszcie dotarłaś.
Usłyszała znów ten głos, a coś w jej wnętrzu zaczęło jakby się kotłować. Zapewne to jej matka ukochana.
- Jestem twoim przewodnikiem stworzonym przez twój umysł.
Dodała jeszcze niezwykła persona materializując się tuż przed śnieżną. Lecz tym razem była ona wyraźna. Każdy jej szczegół był ostry, a nie rozmazany jak poprzednio. Tylko teraz pozostało ci opisać wytwór umysłu twej postaci.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 11:13 am

Szła przed siebie jeszcze dłuższą chwilę zmagając się ze stromymi schodkami, które co krok spotykała pod łapami. W końcu wijące się schody dobiegły końca, a po kilku krokach uderzył w jasny, błękitny kolor poświaty. Zmrużyła oczy, które już przyzwyczaiły się do ciemność w podróży po schodach. Dopiero po chwili zorientowała się, że stoi na błękitnej tafli wody, która otaczała całe to miejsce. Łapy ugięły się pod nią, lecz zdołała utrzymać równowagę i nie runąć w wodę. W końcu nie co dziennie stąpało się po wodzie, a ona nie była z Wodnej Sfory by taką umiejętność posiadać. Trzeba się przyznać, że strach na chwilę złapał serce Lodowej Damy. Zrobiła krok do przodu by upewnić się, że gdy się ruszy nie runie w wodę i nie zostanie przez nią pochłonięta.
Z tego zachwytu, strachu czy jak to określić wyrwało ją dziwne uczucie, które zaczęło pojawiać się w jej wnętrzu. Często je czuła, gdy matka chciała ukazać się oczom samiczki, lecz teraz było silniejsze. Jakby przerzucała się z boki na bok i próbowała uciec z ciała Ashiry. Ta jednak nie wiedziała czemu tak się zachowuje, więc postanowiła jak zawsze zlekceważyć to. Niech się meczy, tak jak zawsze męczy się przez nią Śnieżna.
Usłyszała głos, a gdy podniosła czerep tuż przed nią pojawiła się postać, którą widziała już wcześniej. Tym razem była ona jednak wyraźniejsza, nie rozmazana. Szczupła postura, lśniła bielą niczym pierwszy śnieg. Twarz jej idealnie równa, piękna, bez żadnej skazy. Przypominała budową człowieka, którego tak nienawidziła. Teraz jednak nie lękała się i nie czuła złości. Rozpoznała w niej rysy matki, która otaczała ją ciepłem i miłością, troszczyła się o swe dzieci i była gotowa oddać za nie życie. Później rysy rozmyły się ukazując twarz staruchy - mądrej, która zawsze pomoże radą, która zna świat. Rysy zmieniały się kolejno, w niebezpiecznego, walecznego wojownika, a surowego, jednak troskliwego i kochającego ojca, a czasem przybierała jednak rysy, których Ashira nie umiała określić. Całkiem jakby twarz ponownie się zacierała, choć dalej była ostra. Nie mogła jednak mimo tego rozpoznać czy była kobietą, czy mężczyzną.
A Lodowa Dama milczała, nie wiedząc co powiedzieć, jedynie patrzyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 11:26 am

Persona, która nie miała właściwie określonego wyglądu spojrzała na śnieżną z troską.
- Będę twym przewodnikiem.
Stwierdziła istota, robiąc kilka kroków w przód a woda pod wami zaczęła wirować dzieląc się jakby na dwa zbiorniki czarny i krystalicznie czysty. A całość mieszała się delikatnie między łapami Ashiry, jakby to ona łączyła te jakże różne płyny.
- Jesteśmy teraz wewnątrz twego umysłu. To co wcześniej cię spotkało było swego rodzaju zabezpieczeniem.
Tylko co na celu miała ta podróż? To się jeszcze okażę, lecz matka próbowała odwieść Ashirę od podążania za istotą. W chwilę później dostrzegła ona obrazy w wodzie. Chwile dobre takie jak chwile spędzone z Demodrase. Natomiast z drugiej kryjące się w czerni płynu straszliwe wizje, pośród których była przemiana w Tanatosa. Jednak nie ograniczało się to do najnowszych wspomnień. Było tam wszystko od początku jej życia.
- Dążymy do źródła świadomości, teraz jesteśmy w miejscu gdzie zbierają się chwile minione.
Dodał przewodnik, lecz chyba Lodowa Dama przekonała się już o tym na własnej skórze.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 11:46 am

Jakby bez końca przyglądała się nieokreślonym twarzą przewodnika. Nawet nie wiedziała czy nazywać go kobietą czy może mężczyzną. A może jest coś pomiędzy.
- Zdążyła się zorientować - rzuciła poirytowana w stroną przewodnika. Jednak jej głos nie brzmiał już tak melodyjnie jak zawsze. Nie wiedziała czemu takiego właśnie tonu użyła. Chciała podziękować za ochronę, a jednak powiedziała to nieświadomie. Czuła, że jej matka przejmuje nad nią kontrole. Nigdy nie czuła tego z tak wielką siłą. zazwyczaj matka pojawiała się bez ostrzeżenia, nim nawet samica się zorientowała, a teraz próbowała się za wszelką cenę wydostać i rozkazać coś Damie. Tylko jakby cienka ściana w której brakowało drzwi nie pozwalała jej na to.
-- Przepraszam... Nie wiem czemu to powiedziałam - zaczęła się tłumaczyć, ale głos zastygł jej w gardzieli gdy tylko ujrzała obrazy na ciemnym kolorze. Martwego Demodrasa pod ołtarzem, pod posągiem Pegaza. I Ashirę, która przytulała go, a jej łzy kapały co kilka sekund na jego miękką sierść. Później obraz rozmył się i ukazał kłótnie z Lavero, która choć wybaczyła jej błędy, to koszmary dalej kłębiły się w mózgowiu samicy. Dalej... Walka Quarsa i Nussbeissera. Quars leżał bezwładnie na ziemi, zdyszany, zmęczony, poraniony, gdy uzdrowił swą ukochaną i wziął na siebie wszystkie jej rany. Pojawiały się kolejne obrazy, a z każdym serce Ashiry jakby pękało jeszcze bardziej. Czuła ból w klatce piersiowej, a oczy zamgliły się. Koszmary, które co noc ją męczyły teraz pojawiały się w ciągu kilku chwili raniły bardziej niż podczas snu.
Zmusiła się do odwrócenia od nich wzroku, lecz było to ciężkie. Jakby coś kazało jej patrzeć na ciemne obrazy. Na jasnym zaś zobaczyła chwile miłe. Zabawy, gdy była szczeniakiem. Pojawił się obraz, gdy przytula brata, który także pojawił się w krainie.
- Vaskal... - wyszeptała z tęsknotą, a po policzku poleciała łza. Tak dawno go nie widziała. Tak bardzo chciała znów go przytulić. Jego, bądź Quarsa, Demodrasa. Poczuć, że nie jest sama. Dalej. Wychowywała właśnie swe pierwsze szczeniaki, później szczeniaki Quarsa, czwórka pięknych szczeniąt, które krążyły po legowisku i bawiły się. Chwile z jej najlepszym przyjacielem Fredrickiem, gdy razem siedzieli na łące i patrzyli w niebo. Spędzali tak całe dnie. Wspaniałe dnie. I zapach kwiatów. I ostatnia rozmowa z Demodrasem. Ciepło jego ciała. Miłość. Wtedy nie wiedziała, że już nigdy go nie zobaczy.
Choć chwile były szczęśliwe raniły ją tak samo jak te złe. Wszystko co pokazało się na jasnym polu już dawno odeszły. Były jedynie chwilowym łykiem słodkiej herbaty, który rozgrzewał serduszko.
- Proszę, niech to zniknie... - błagalny ton wyrwał się z gardła samicy. Nie chciała na to patrzeć. Obrazy rozdrapały gojące się od dawna rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 11:59 am

Ashira kroczyła długo, bo i wiele wspomnień zalegało w jej pamięci.
- Nie mam tu żadnej władzy, w końcu to twój umysł.
Wyrzekła istota, gdy nagle stanęli u czegoś, co można nazwać wodospadem. Tam woda zarówno ciemna jak i jasna mieszała się ze sobą opadając w dół donikąd.
- Widzisz, to symbolizuje przyszłość. Nie jest ani ciemna ani jasna. Wszystko zależy od ciebie.
Wymamrotał twój przewodnik i skoczył w przepaść bez strachu. To było dziwne, jak i przerażające. Te wszystkie wspomnienia... i matka, nim głębiej schodziła nasza dama tym bardziej rzucała się w jej wnętrzu. Jednak, nie przejmie władzy, coś ją powstrzymuje.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 12:33 pm

Czuła narastający ból. Nie fizyczny. Ten w sobie. Rozrywał ją na strzępy, a ona nie umiała sobie z tym poradzić. Miły, przyjazny sen, spacer po lesie najpierw letnim, później jesiennym zmienił się w psychiczny koszmar. Szła otępiała z bólu, a oczy miała za mgłą, jakby nieprzytomne, jakby szła przed siebie nie swoja siłą, a hipnozą?
Gdy usłyszała głos przewodnika podniosła na niego zbolałe oczy. Pokręciła nieprzytomnie głową i potrzebowała chwili by słowa dotarły do niej.
- Mój umysł... - powtórzyła cicho, a jej głos co słowo zmieniał ton. Raz był cichym, spokojnym, łagodnym i melodyjnym głosem troskliwej Ashiry, a chwilę później, gdy udawało się jej wydusić inne słowo stawał się chrapliwy, nieprzyjemny, powodujący ciarki należący do ducha, który opętał jej ciało i duszę.
Potrząsnęła łbem i spróbowała zapomnieć o obrazach. Nie udało się. Oblizała pysk i wargi, które zdawały się całkowicie wyschnąć. Jęzor także zdawał się przypominać biało- różowy suchar, wiór. Spróbowała ponownie. Teraz widziała obrazy jednak za mgłą. Chciała się uspokoić i powoli jej się udawało. Nie czuła już tak wielkiego bólu, lecz dalej jakby kuł ją swymi szponami.
Gdy podniosła czerep przewodnika już nie było. Widziała tylko jak znika za półką wody. Kilka kroków do przodu i widziała spadającą wodę, która z rykiem rozbijała się o tafle. Nie wiedziała czy powinna się cofać czy nie.
~ Cofnij się!!! ~
Matka darła się, a mózgowie Śnieżnej zdawało się roztrzaskiwać o skały, całkiem jak woda poniżej. Zachowała jednak trochę rozsądku i wiedziała, że zawrócić nie może. Bo wtedy matka będzie miała nad nią przewagę. Nigdy, nigdy, nigdy.
Skoczyła w przepaść, próbując trafić tam gdzie była woda jasna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 12:55 pm

I zeskoczyła, lecz upadkowi nie było końca. Wkrótce dogoniła swego przewodnika i leciała tuż obok niego niesiona siłą "grawitacji".
- Radzę zamknąć oczy.
Rzekła istota, doskonale zdając sobie sprawę, z tego, że i tak nic to nie da. Jednak zamknięcie oczu może pomóc opanować swe myśli i ciało. W każdym razie, po jakimś czasie Ashira wraz ze swym przewodnikiem uderzyła o coś. Można to nazwać barierą, lecz oba ciała przeniknęły przez nią z wolna, bez jakiegokolwiek bólu, jakby była ona bańką mydlaną. Teraz przed Ashirą rozciągał się jakby kosmos. Lewitowała ona gdzieś w przestrzeni zawieszona między gwiazd milionami. A w każdej z nich ukryte były marzenia, zarówno te drobne jak nadejście zimy jak i znacznie większe.
- Tu znajdują się twoje pragnienia, znajdź to, które znaczy dla ciebie najwięcej a dalsza droga otworzy się przed tobą.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 7:26 pm

Na początku poczuła lekką, chłodną mgiełkę. Później krople wody muskały jej lico, a ona przymknęła oczy, by nie wpadały jej do nich. Jednak poczuła, że dalej leci, nie było żadnego upadku, woda nie otoczyła jej ciała, na co przecież liczyła. Uchyliła oczy spod kotar powiek. Spadała. Nie umiała dokładnie opisać tego jak, gdzie, poco. Spadała w dół, a pęd powietrza nie pozwolił jej dojrzeć nic szczególnego. Spadała gdzieś, lecz nie wiedziała gdzie jest tego koniec i co ją tam czeka. Zaczęła panikować, lecz po chwili dostrzegła postać przewodnika, a raczej przewodniczki w tym momencie, bo rysy przybrały ponownie obraz troskliwej matki.
~ Czy powinnam się do niej modlić, by nic mi się nie stało? Nie. Mam przecież Wielkiego Valestila ~
Widok postaci ją uspokoił, lecz by pełen spokój zapanował w jej duszy posłuchała rady przewodnika i dodatkowo zaczęła się w głębi duszy modlić do Pegaza. Czuła, że jej matce nie podoba się także to, lecz musiała. Właśnie w tej chwili czuła taką potrzebę i wiedziała, że gdy tylko wyjdzie z tego dziwnego światu złoży ofiarę bóstwu. Nie była świadoma, że to sen.
Gdy poczuła cienką warstwę pod łapami sądziła, że to już podłoże. Otworzyła ślepia gdy przestała się modlić i zobaczyła przed sobą niebo. Niebo tak piękne i urokliwe. Przypominało jej obraz gdy spędzała wspólne chwilę na spacerach z Quarsem, bądź jej przyjacielem Fredrickiem.
- Tylko jedno? - zapytała. Tak wiele by chciała by wróciło. Tak wiele chciała. A mogła wybrać tylko jedno. Gwiazdy migotały magicznie, jakby wołały do niej, że ma wybrać właśnie te. Lewitowała w przestrzeni, lecz nie wiedziała gdzie się skierować. Podleciała do jednej z gwiazd, by ujrzeć w niej widok Vaskala, który siedzi nad brzegiem strumienia.
- Mój kochany bracie... - jej słowa rozpłynęły się w pustce, a ciemny pies na obrazie skierował wzrok w jej stronę i wyszczerzył w uśmiechu kły. Uśmiech tak dobrze znany.
Wiedziała, że stanęła właśnie przed najtrudniejszą decyzją w jej życiu, choć nie sądziła, że wybranie, któregoś sprawi, że to dostanie. Podlatywała do następnych, przyglądając się im. Stanęła przed dwoma, blisko osadzonymi sobie gwiazdami. Zdawały się jaśnieć na niebie najjaśniej.
W pierwszej dostrzegła smukłą postać Demodrasa, który przechylał łeb na bok i patrzył na nią tym dobrze znanym jej spojrzeniem. Jakby chciał ją przyciągnąć, pocałować i zacząć łaskotać. Druga zaś ukazywała obraz tak samo przez nią pożądany. To było jej legowisko. Na wytartych już trochę kocach siedział rosły i muskularny Quars, a jego podpalana sierść lśniła w promieniach słońca, które przedostawały się przed wejście. Wokół niego skakały, biegały i bawiły się szczeniaki. Czwórka. Virriel, Tafel, Javriel oraz Lavero. Czwórka szczeniąt. Jej dzieci. Dzieci za którymi tak tęskniła. Choć obraz wyglądał jak wspomnienie, to po chwili rozmyło się, a szczeniaki zmieniły się w dorosłe psy. Samiczki były piękne, smukłe, delikatne. Samce zaś zadziorne, przepychali się żartowali. Jednak panowała tam radość i miłość. Chciała ich dotknąć, wylizać ich sierść, jakby były dalej jej małymi dziećmi. Jednak to nie było możliwe.
To był jej najcięższy wybór. Demodras czy Quars. Zadawała sobie to pytanie od chwili gdy poznała Dema. Bała się, że Leśny wróci i będzie musiała wybrać. A teraz straciła obu. Wiedziała, czuła, że Demodras już nie wróci, nie musiała go już wypatrywać z legowiska. Quars jednak ciągle pozostawał zagadką.
- Już wiem... Wiem, którą chcę wybrać - powiedziała, odwracając wzrok na przewodnika. Podsunęła się lekko do obrazu z Quarsem i czwórką jej dzieci. Jednak jej lico przypominało pole walki. Czuła ból, że pozostawiła Demodrasa. To był zbyt ciężki wybór. Kochała obu, lecz to z Quarsem spędziła prawie połowę swego życia. Jednak dalej kocha obu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 8:01 pm

Gdy tylko samica podeszła do gwiazdy i zetknęła się z nią została wessana jakby do środka. Lecz nie było tam świata z cudownej wizji lecz coś z goła innego. Wszędzie lustra i nic poza tym, co to miało znaczyć? Po chwili pojawiła się także istota, która prowadziła ją przez zawiłe części jej umysłu.
- Każde z luster obrazuje twoje lęki. Te mniejsze są jak strach przed złamaniem łapy, dalekie i słabe.
Zaczął przewodnik, który beznamiętnie rozglądał się dookoła. W końcu zbliżył się do czarnego popękanego zwierciadła.
- To twoja ostatnia próba. Wejrzyj w zwierciadło a nagroda będzie o wyciągnięcie łapy.
Co mogło być w tym mrocznym zwierciadle? Ach było coś bardzo dziwnego i zarazem przerażającego. Ashira zobaczy swój najgłębiej zakorzeniony lęk. A przed czym? Ona to wie najlepiej.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 8:45 pm

Stała jeszcze chwilę przed gwiazdą przyglądając się wspaniałemu widokowi. Jej oczy zaszkliły się, lecz nie miała możliwości i czasu na uronienie łzy, bo gwiazda rozwarła się i wciągnęła ją do wnętrza, rozmywając widok. Wiedziała już, że tego nie dostanie. Może inaczej. Nawet na to nie liczyła. Wiedziała, że musi trwać i dążyć do tego by ten widok stał się rzeczywistością. Tylko dlatego trwała.
Wyleciała na twardą podłogę sali, której ściany były zrobione z luster. Podniosła na nie wzrok na chwilę. W małym zobaczyła lekko rozmazany obraz ran. Ran podczas walki, bądź pobytu w lochach. Lecz lustro to było małe, nie sięgało jej do połowy łapy.
Gdy usłyszała słowa przewodnika skuliła się i jej uszy przyległy jej do czaszki. Nie chciała patrzeć na żaden z tych luster. Nie chciała, nie miała siły. Rany w sercu piekły ją i rozlewały krew po jej ciele. Miała już dość. Ciągle widziała Demdrasa, Quarsa i dzieci. Chciała stać się ponownie małą, słodką Ashirą, która dopiero co poznawała świat, które cieszyła się chwilą, której charakter nie był tak spokojny jak teraz. Nie chciała dźwigać na sobie już żadnego lęku, tęsknoty. Nie chciała dźwigać w sobie ducha, który kotłował się i jakby rozrywał jej ciało od środka. Nie wiedziała, czemu duch tak szaleje, nie wiedziała, że zaraz ma się raz na zawsze z nim rozstać. Czuła jedynie jego masywne szpony strachu, cierpienia i złość na ciele.
Gdy usłyszała jednak o tym, że cierpieniom ma nadejść ukojenie, podniosła łeb i spojrzała na przewodnika. Nie chciała spojrzeć w czarne, niczym skrzydła kruka lub wrony. Wzrok miała niepewny, strachliwy. Od bardzo długiego czasu nikt tak łatwo nie przeraził Ashiry. Nikt nie spowodował tak szybko, że zawsze obecny spokój jej oczu zostanie zrujnowany.
Spojrzała w lustro. Na początku wydawało się ono zwykłym, prostym, czarnym zwierciadłem, w którym co dzień przeglądają się takie parszywce jak ludzie. Dopiero po upływie kilku sekund pojawił się w nim niewyraźny obraz. Na początku samiczka nie była w stanie nic dojrzeć, rozpoznać, lecz wystarczyła chwila by silny obraz uderzył w nią mocno i jakże okrutnie. Na samym dole, na śniegu leżał martwy Demodras. Kałuża krwi okalała jego ciało. Dalej stała czwórka jej dzieci, którzy patrzyli w jej błękitne, obłąkane ślepia ze złością. Jakby słyszała ich głosy, wyraźne głosy każdego z nich.
- Nie jesteś już naszą matką. Nigdy! -
Drzewa huczały na silnym wietrze, a pod nim siedział wyprostowany Quars z piękną, smukłą samiczką u boku. Była taka jak on. Piękny Owczarek Niemiecki. O idealnie wykrojonych, niebieskich oczach, niczym ślepia Ashiry.
- Poznaj Shireen. Jest podobna do ciebie, lecz ona nie zhańbi honoru i kocha mnie wiernie - tak znany jej głos. Głos kory tak bardzo kocha. Nie mogła się oprzeć by nie rzucić się przed siebie i przytulić samca. Lecz wiedziała, że to nie możliwe. Że on jest wiele mil stąd, nie wiadomo gdzie, a ona tu. Że nie wie czy on żyje.
A przecież to lustro. Tylko pokazuje.
Przymknęła ślepia by się uspokoić. Łzy lały się strumieniem po jej policzkach i kolejno skapywały na podłoże. Gdy je otworzyła obraz dalej przed nią tkwił. Martwy Demo, wściekle dzieci i Quars ze swą nową, kochaną lubą. Teraz dopiero dostrzegła lekki zarys na horyzoncie. Wznosiła się tam kaplica Pegaza pod którą stali wszyscy Śnieżni. Widziała wyraźnie twarze tych których znała doskonale. Sweeneya Todda, Eljasza, Altiery, Alestii, Katrin i tych których nie miała okazji spotkać. Na schodach stała jej matka. Wychudła, z czerwonymi ślepiami i kośćmi, które gdzieniegdzie wychodziły spod skóry. Widmo patrzyło na nie, a z jego gardzieli wychodził przeraźliwy śmiech. Rechot. Kazała zniszczyć Świątynie i całą jej ukochaną Sforę. A posąg Pegaza leżał potłuczony na twardym podłożu przed Kaplicą.
- Nie mogę więcej - rzuciła zalania łzami i skuliła się, odrywając wzrok. Jej świat runął. Nie mogła pozbyć się widoku, który właśnie ujrzała sprzed ślepi.

/ Mamoooo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 9:00 pm

Teraz gdy Ashira spojrzała na przewodnika dojrzała samą siebie? Było to niemałe zaskoczenie. Postać bliźniaczo podobna zrobiła kilka kroków w przód i wymamrotała tak dobrze znanym jej głosem.
- Jeszcze nie wiesz?
Spytała jej kopia i pochyliła się nisko tuż przy niej. Następnie zaczęła szeptać.
- Jesteśmy w tobie, to wszystko jest w tobie. Teraz wiesz czego pragniesz, wiesz czego się lękasz. Zmierzyłaś się ze wszystkim co drzemie w twej pamięci.
Padły te jakże motywujące słowa, a postać podniosła się i pacnęła czarne zwierciadło łapą.
- Teraz wiesz kim naprawdę jesteś. Możesz zobaczyć teraz źródło swej świadomości.
Po chwili czarna tafla rozpadła się ukazując przejście do komnaty z kryształową idealnie czystą kulą. Lecz to nie wszystko, coś jakby cierń spowijał ją i uciskał.
- Ciernie wpływów twojej matki. Tylko tu możesz je zwalczyć. Lecz pamiętaj, że wszystko zależy od ciebie i wszystkie bariery kryją się w twoim umyśle. Bądź silna.
Przewodnik Lodowej Damy rozpłynął się tak jak się pojawił. Została teraz sama.


_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 9:24 pm

Była dalej skulona. Mała, bezbronna, strachliwa Ashira, która w jednej chwili z dumnej, lojalnej i spokojnej samicy stała się małą i zalęknioną samiczką.
Podniosła wzrok by spojrzeć na przewodnika, poszukać w nim wsparcia, zobaczyć jaką maskę przybrał tym razem. Jednak to co zobaczyła zaskoczyło ją w zbyt wielkim stopniu. Maska nie należała ani do matki, ani do ojca, staruchy, wojownika, czy nawet tej nieokreślonej postaci. Jej błękitne ślepia padły wprost w takie same lima. Te same barwy kołysały się w tych samym miejscach. Jasne w środku, stopniowo zmieniające się w ciemniejsze, aż granatowe. Biała sierść okalająca oczy i spływająca długim włosiem po ciele. Puszysty ogon i czarny niczym smoła nos.
- Ja... - zaczęła lecz straciła wątek. Nie wiedziała co ma powiedzieć, co zrobić. Patrzyła na samiczkę, nie potrafiła oderwać od niej wzroku, dopiero teraz zaczęła składać wszystko w całość, wszystko się układało. Zbyt wiele niespodzianek dziś zaznała. Ta jednak była milsza od poprzednich. Czuła się zbyt wymęczona przez trudne wybory i zadania, których dzisiaj dokonała.
Jej matka teraz jakby lekko się uspokoiła, lecz Ashirze wydawało się, że słyszy jej przeciągłe, głuche jęki, jakby ktoś wbił w nią ostry niczym kosa Śmierci sztylet i poruszał nim z uśmiechem na twarzy. Z satysfakcją.
- Dziękuję ci za całą pomoc. Dziękuję. Będę silna - powiedziała, tym samym żegnając się, bo wiedziała, że czas już się kończy, a zaskakujący przewodnik odchodzi. Musiała przyznać, że podczas tech spaceru po swojej świadomości zdążyła się do niego przyzwyczaić. Teraz, gdy słuchała słów swego sobowtóra czuła się spokojniej. Jakby cały ból i lęk z tego snu uleciał i stał się jedynie nikłym wspomnieniem. Zmrużyła ślepia, jakby chciała dać im odpocząć. Obserwowała ruchy przewodnika, wpatrywała się niczym oczarowana w pęknięte lustro u którego brzegów teraz pozostały jedynie ostre kawałki.
- Dziękuję - powtórzyła głucho, lecz już nie patrzyła w miejsce w którym jeszcze przed chwilą stała druga Lodowa Dama. Teraz wbijała swe lima jedynie w przejście w lustrze. Zrobiła kilka kroków i zatrzymała się tuż przed nim. Matka zawyła przeraźliwie, a samica wyciągnęła łeb.
- Jestem silna. Jestem Ashirą, Lodową Damą. Teraz ty przeżyjesz męki, takie jakie gotowałaś mi - powiedziała potężnym głosem i z dumą, która ja rozpierała. Na ten moment tak bardzo czekała. Tak długo. W końcu będzie sama w swym ciele, nie będzie czuła matki i tego, że chce przejąć kontrole.
Weszła do przejścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Pią Sie 30, 2013 9:34 pm

Sala była znacznie większa niż by się mogło wydawać. A kula i ciernie były całkiem spore i wisiały w powietrzu niesione przez nieokreślone siły. Teraz matka zaczęła nieziemsko się rzucać wewnątrz swej córki, aż w końcu wyrwała się z jej piersi i stanęła naprzeciwko.
- Teraz mam okazję, jeśli cię pokonam i zniszczę kulę pozostanie tylko cierń.
Ochrypły szorstki głos wydobył się z wnętrza zjawy. Teraz czas na ostatnie starcie, ostatnia próba wewnątrz umysłu Lodowej damy.
- Pamiętaj wszystkie przeszkody są w tobie... bądź silna...
Jeszcze ozwało się echo, które chciało zapewne podnieść śnieżną na duchu. Teraz czas to rozstrzygnąć, albo kula symbolizująca jej świadomość albo cierń posiany przez własną rodzicielkę.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ashira
Huragan
Huragan
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Sob Sie 31, 2013 10:29 am

Przeszła ze spokojem przez drzwi. Jej lima ujrzały wielką salę. Sądziła, że to mała salka, w której pomieści się zaledwie kilka psów. Tak wyglądała po drugiej stronie przejścia. Tu jednak było inaczej. Wielkie masywne ściany niosły się wysoko bo góry, a kolumny z lekka popękane miały za zadanie trzymać w mocnych objęciach sklepienie. Jednak jego widać nie było. Porośnięte było wieloma ostrymi cierniami, które przytłaczały bólem i ciemnością całą salę. Nie przepuszczały światła, toteż Asia musiała przyzwyczaić się przez kilka sekund do otaczającego ją półmroku.
Na środku pnących się cierni widniała kula. Nie wiedziała czemu ona tam jest i przyglądała się jej przed dłuższą chwilę. Z zamyślenia wyrwał ją silny ból, który poczuła w ciele. Łapy pod nią ugięły się, a ona skuliła się ponownie niczym male dziecko. Czuła jak coś rozrywa ją od środka. Wiedziała, że matka znów się obudziła, znów chciała wyjść jej na spotkanie. Alba Lodowa nie miała już siły, albo to widmo je zebrało dla siebie, jednak już po chwili stało przed skuloną z bólu posturą Śnieżnej. Długie, nienaturalnie chude łapy, które zdawały się składać z samych kości nosiły ciężar równie chudego ciała, gdzie skóra co i raz przerwała się i ukazywała białe kości. Szyja nosiła obrzydliwy łeb, a z pysk wystawały przerośnięte kły. Oczy zaś świeciły czerwonymi ognikami, gdzieś daleko, jakby oczodoły te były puste, a szkarłatne ogniki były gwiazdami oddalonymi o wiele tysięcy mil. Niczym kosmos, gwiazdy.
Gwiazdy i kosmos różniły się od jej ślepia jedynie tym, że w te pierwsze Ashira patrzyła z przyjemnością. W drugie już nie zupełnie...
- Pokonać cię? Nic mi nie jesteś w stanie zrobić - powiedziała opryskliwie, patrząc prosto w jarzące się lima matki. Posłuchała się słów przewodnika, które teraz odbijały się echem od ścian. Wszystko było w niej, a ona teraz zachowała spokój. Jej umysł odparł wszelakie lęki, pragnienia, stracone chwile. Czuła spokój i wiedziała, że matka nie może jej pokonać. To było w jej głowie i nie pozwalała na swoja zagładę.
- A jeśli to ja zniszczę kulę, ty odejdziesz? - zapytała. W końcu musiało iść na jej korzyść. Choć nie do końca rozumiała co tu się dzieje i co ma zrobić, wiedziała, że matka jej nic nie zrobi i że musi wygrać ona.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   Sob Sie 31, 2013 11:31 am

Matka, jakże wątła i słaba, lecz brak zrozumienia sytuacji ze strony Ashiry wielce ją ucieszył. W końcu, skoro świadomość właśnie jej symbolizuje kula, a ciernie to matka próbująca wedrzeć się do wnętrza kryształu... Pokrętna logika i daleko idące symbole. Właśnie na takich płaszczyznach działają umysły.
- Proszę bardzo, zniszcz kulę.
Wyrzekła mroczna zjawa, której ciało było gnijącą ułudą. Ona pragnęła zniszczenia kuli, to tak jakby Śnieżna Dama sama oddała władzę cierniowi. jednak z czym to się wiąże? Powrót matki do życia w ciele córki... "Zniszcz cierń..." coś podpowiadało śnieżnobiałej samicy w duchu.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niby Egzorcyzm - Ashira   

Powrót do góry Go down
 

Niby Egzorcyzm - Ashira

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Eventy :: PanFoch ~-