IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Kwieciste Hale

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Fenrir Greyback
Dym
Dym
avatar


PisanieTemat: Kwieciste Hale   Pon Lip 22, 2013 2:58 pm

Długi wdech i wydech ; okazało się, iż wodny znajduje się zaraz u stup gór. Nie miał zamiaru się po nich wspinać, nie raz się tam znalazł i nie raz był o krok od śmierci, wolał trzymać się więc dołu.
Niezwykle barwna łąka, pewnie trwa tu wiosna cały rok, co jest niemożliwe. Jak na tą porę roku rosło tu wiele gatunków roślin w różnych odcieniach, tak samo z drzewami, żadne nie było gołe. Uśmiechnął się do siebie i przysiadł pod wierzbą, która z daleka wyglądała jak przerośnięta parasolka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sob Sie 03, 2013 4:49 pm

Dzisiaj spadała celowo. Dała się ponieść cudownej grawitacji, która posłusznie miast pchać ją do góry, kopniakami posyłała ją do dołu. Ale tak celowo... to nie było to samo.
No i był jeszcze jeden, malusieńki problem - dobrze, staczasz się. Ale jak zatrzymać to staczanie...?
"Ojejku."
Tak. Definitywnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sob Sie 03, 2013 4:56 pm

A on sobie tylko szedł. Nie do góry, nie do dołu, po prostej. Ojej, pagórek. Jakiś miękki on. A nie, to tylko Rinnelis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sob Sie 03, 2013 5:02 pm

No, bo rzecz jasna udało jej się zahamować, w końcu Rinnie zawsze ma, czego chce. Nie dotyczy większości rzeczy, których się domaga, a tych, które pragnie, ma stanowczo za dużo... oj, oj, oj. Czy naprawdę coś na nią nadepnęło? O, to wspaniale. Wreszcie może wrzasnąć nad niebiosa, bo wcześniej jej tego brakowało - godziny milczenia, a co za tym idzie, myślenia nad tym wszystkim. Niebieskie, czarne, niebieskie, czarne, niebieskie... Szlag by to. Chwyciła się łapy, która raczyła na nią najść, hamując swój spadek, co mogło stanowczo sprawić, że Patch się cholercia przewrócił.
- Pff! - oryginalny przekład "amos" na obcy język, kochanie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Nie Sie 04, 2013 11:21 am

- What the...
Jęknął, nagle zamiast dostojnie wylądować wszystkimi czterema łapami na podłożu, to zdrowo gruchnął ryjem o miękką trawę. Podniósł się od razu, żeby dać w kość Rinnelis po tym co zrobiła. Skorzystał z okazji, że jeszcze leżała na ziemi po czym stanął na jej podbrzuszu, tam tuptając sobie dziarsko łapkami.
Tup, tup, tup.
Wydrapał niektóre miejsca (delikatnie, żeby nam się tu nie zakrwawiła) niczym kocur, i ułożył się na niej wygodnie, najpewniej zaraz zapadając w sen. 1% że tak właśnie będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Nie Sie 04, 2013 5:32 pm

To ona sie powinna spytać, co się tutaj, kurka, dzieje. Bo to miało tyle sensu, co, co, co... jej całe turlanie się wte i wewte. No i jeszcze... ją deptał! Deptał, po prostu deptał, i to jeszcze do tego stopnia, by dobitnie jej dał znać, że to właśnie ona jest tutaj poduszką, a jej trzewia stanowczo równają się miękkości jakimś ludzkim wyrobom z pierza... to trochę podkopuje reputacje. Nieważne jakie, ważne, że boli. A bulu i nadzieji wciąż trwać nie można...
Kiedy najzwyczajniej w świecie ogłosił siestę, oczęta Rinnie osiągnęły już swoje galaktyczne rozmiary, kiedy zrozumiały, co się dzieje. Co ona takiego zrobiła...? O nie. O nie, nie.
Szturch, szturch. No i trącutrącu. Łapką, delikatnie, żeby Patch nie wrzeszczał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 8:02 am

Ale czy ich spotkania w ogóle miały w sobie jakikolwiek sens? No chyba nie.
- Nie przerywaj… – mruknął, zagłębiając pysk w dwukolorowym pierzu jego poduszki.
Łapy zaś przednie wysunął do przodu, Rinnelisowy pysk wypychając z ich pomocą do tyłu, jakby zupełnie nie zważając na to, że to mogłaby być jednak Rinnelis, a nie poduszka. Patch ignorant. Patch leniwy. Patch nie myślący w chwili obecnej.
Coś mu podano ostatnim razem w barze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 8:44 am

Już, już miała zacząć piszczeć, na wysokich dźwiękach zawieszając niepokój. "Nie przerywaj... czego?!" Patch nie był kotem. Może i mentalnie... Może gdzieś się wywrócił, tam był kamień, i dostał kamieniem po główce... Zaraz to ona dostała pyszczek, kiedy bezczelnie wypchnął go dalej, niż być powinien. Parsknęła cichutko, jakby nie do końca rozumiała, co się dzieje, ale... kto by to zrozumiał? Cokolwiek mu podano w barze, Rinnie musi to odnaleźć. Bo jeszcze coś się stanie. A teraz, kiedy jest unieruchomiona... Nie podda się tak łatwo!
Zdzieliła go ogonem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 9:10 am

Antidotum jest tu nad wyraz potrzebne! Zwłaszcza, że od dawna nie miał okazji niczego spożywać. Ani picia, ani jedzenia. Trzeba dbać o linię. I tak już jesteś kościstym wilczkiem, a Twoja sierść nie ma już tego samego blasku co dawniej. I tu nie chodzi o promieniowanie ani brokat, bycie wróżkiem, nie nie. Może to właśnie były skutki uboczne właśnie owego promieniowania? Jesteś Medykiem, Patch! Wut are u doing? STAHP!
Zamruczał na domiar złego raz jeszcze, w zamiarze nie mając zejścia z Rinnelis, nawet jeśli miałby dostać za to ogo… o, dostał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 9:17 am

Właściwie to też można by było zwalić na Rinnelis - że nie zauważyła tego, jak z owczarka zmienił się w wilka, a pomimo tego, że urósł, to nie miał już tej samej błyszczącej sierści. No i miał strasznie ciężki łeb. No i w końcu przypomniało się Nacie onnie, że powinna się martwić, dlatego też martwić się zaczęła. O to, czy jest mu wygodnie. O to, czemu mruczy i na niej leży. O to, czy nie złapał jakiegoś kataru. O to, czemu się tak zachowuje... Powzięła najwyższy wysiłek, by jej nos miał okazję dobrnąć do sierści Cipriano, przez co zwinęła się niemal w kłębek. I pyszczek powędrował do jego uszka.
- Paaatch... co ty niby... no wiesz... robisz? - głosik był rozedrgany, co nie zwiastowało niczego dobrego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 10:01 am

- Meow?
No bo w tej krainie ponoć wszystko było możliwe. Nie dość, że Patch był Upadłym Aniołem (Serafem z MoMM bitches! Tylko takim czarnym-czarnym, a nie czerwono-białym, fu.), to jeszcze zmienił rasę z owczarka belgijskiego na wilka, a do tego krył się pod charakterem kocura! Fuck the what?
Wszystko jest dziś jakieś pomylone. Łącznie z Patchem, który wielkimi jak 5 zeta bezdennymi gałami wpatrywał się teraz w swą psią przyjaciółkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 10:23 am

- Aaaa! - jakiekolwiek zwierze wydaje takie dźwięki, teraz Rinnelis z nim utożsamiła, usiłując całym ciałem odsunąć się od Patcha, koniec końców jedynie uciekając główką, którą przykryły łapki, pozwalając Rinnie trząść się niby osika. Zaczęła coś bełkotać, wzdrygnęła się kilkakrotnie, dalej usiłując wydostać się spod kociego Patcha... smuteczek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 3:59 pm

Luna przybiegła na całkiem nowe tereny. Kwieciste hale aż prosiły o odwiedzenie. Usadowiła się gdzieś w trawie i ukryła łebek tak, że była całkowicie niewidoczna.
- Jestem inwizibl - powiedziała sama do siebie po czym zasłoniła swoje wyłupiaste oczęta długimi, typowymi dla spanieli, uszami.
Całkiem niedaleko słyszała parkę psów, postanowiła im nie przeszkadzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 8:09 pm

Zbyt przejęty naprawianiem wizerunku nie spostrzegł pojawienia się na tym terenie kolejnej łaciatej (ale w innych barwach) krowy, która ukryła się w zaroślach traw. Zwisało mu to i powiewało, bo próbował nastroić Patchowe radio, żeby nadawać prawidłową audycję.
- Meow, meow. Kra! RAWR. Mmmmmuuuuu. – wybałuszył ślepia, celując nimi prosto w pysk Rinnelis. – Wybacz, zabrałem Ci kwestię. O, już jest dobrze. Khm, khm. Raz dwa, raz dwa, idealnie jak zwykle.
Wypiął dumnie klatę, zsuwając się powoli z Ognistej, aby wylądować przy jej boku, już najwyraźniej szczęśliwy. To co tu zaszło było tajemnicą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Wto Sie 06, 2013 8:21 pm

No dobrze. Jeżeli dotąd mielieśmy okazję ujrzeć wachlarz przerażonych, przestraszonych i wprost strwożonych tym, co się tutaj dzieje, min Rinnelis, ta chyba podsumowaniem wszystkiego. Wyglądała na tak przerażoną, że, szczerze mówiąc, nie zdziwiłabym się, gdyby jej serduszko stanęło, zawróciło i poszło sobie gdzieś tam, rodząc Rinnelis z rostrojem osobowości, żołądka i na pewno czegoś jeszcze, ale, szczerze mówiąc, zbrakło mi przykładów. I oczy rosły, kiedy Patch zaczął kolejno miauczyć, potem krucz... kraczeć, a następnie tygrysić, kończąc na krowieniu... co do... I kiedy usłyszała to "zabrałem ci kwestię", nawet się nie przejęła. No, ledwo Patch się z niej zsunął, ta już leżała nad nim, przyciskając go swoją ulubioną mocą.
- Ży-ży-żyje-e-e-esz? - zrobiła taka minę, jakby przed chwilą przed swoimi oczami miała zmartwychwstanie, a nie... co to w ogóle było?!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sro Sie 07, 2013 11:57 am

Dopiero co się zeń ześlizgnął po nieudanej mutacji, a tu już coś, a raczej ktoś leżał na nim. To się nazywa „wet za wet” chyba, tak? No cóż, nieważne. Wzruszył barkami na tyle ile mu na to pozwalała ograniczona swoboda ruchów, cały czas wpatrzony w krowie liczko Rinnelis. A skąd pewność, że on tygrysił, a nie np. lwił? Ryczeć może nawet świnia, jeśli jej się uda, jak Patchowi. O, zapomniał sprawdzić stację „Kwik”.
- Chyba nikogo nie zdziwię, jeśli powiem, że żyję…
Stwierdził tylko, w miarę możliwości, bo ktoś przygniatał mu umięśnioną klatę swoim krowim, rozlazłym cielskiem!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sro Sie 07, 2013 12:54 pm

Ja ci dam rozlazłym cielskiem...! Teraz dalej się trzęsła ze strachu, jednak zamiast zwlec się z Patcha, po prostu przytuliła go tak mocno, jakby nie był Patchem, w tylko przytulanką.
- To dobrze, bo, bo, bo, bo wiesz... co ja bym zrobiła, gdybyś został kotem?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sro Sie 07, 2013 3:25 pm

- Tolerowałabyś moje zmienne nastroje, moją niezależność i moje zachcianki. Ups, to samo co na co dzień.
Uśmiechnął się promiennie, ale jakby sztucznie. Kto to mógł stwierdzić, jeśli nie znał Patcha na tyle dobrze. On sam nie wiedział zaś cóż ma robić. Nagle coś go ścisnęło na tułowiu, a była to sama Rinnelis, która swą otyłością pomału miażdżyła mu jego idealne żebra. Ojej. Słodko. Bleh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Sro Sie 07, 2013 7:41 pm

Podziałało - Rinnie zrobiła minę iście obrażoną, naraz zsuwając się z Patcha i odturlując się byle dalej od jego królewskiej mości, robiąc minkę głęboko uciemiężonej.
- A co by było, gdybym przestała? - Ooo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luna
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Czw Sie 08, 2013 10:59 am

Postanowiła się ujawnić. Nie miała zamiaru im przeszkadzać, ale kampienie się w kupie trawy nie należało do zbyt grzecznych. Popatrzyła na nieznaną jej dwójkę i chciała im się przyjrzeć, ale po chwili rude uszy zasłoniły jej cały widok.
- No, do świętej Anielki.
Zaczęła trząść głową w bliżej nieokreślony sposób, żeby pozbyć się uszu z pyska. W końcu obie długie klapki znalazły się na jej grzbiecie i przestały przesłaniać świat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Czw Sie 08, 2013 11:30 am

- No cóż… Nie masz wyjścia, nie mogłabyś przestać.
Żachnął się, powstając z miejsca. Teraz był jeszcze większy od Rinnelis z racji bycia wilkiem, co podobało mu się jeszcze bardziej, bo przyodziewał jedną z największych ras w tej krainie. Pomijając różne dziwne stworzenia typu smoki, pegazy, ludzi i tym podobne. Otrzepał się z trawy, jaka osiadła na jego już-nie-tak-błyszczącej-jak-dawniej sierści, a zaraz pochwycił obcy dźwięk, jakim był głos nieznajomej spanielki. Ukłonił jej się, jako swej nowej fance, w ramach powitania. Będą z tego dzieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Czw Sie 08, 2013 5:23 pm

- Skąd to wiesz? - rzuciła cichutko, niestety przyznając mu rację. Wszakże czuła się z tym okropnie, ale cóż... Mrugnęła kilkakrotnie oczyma, odwracając spojrzenie na leśną, której po prostu skinęła, zerkając na nowo na Patcha. Och, nie, jest dobrze, ma Aksę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Czw Sie 08, 2013 6:04 pm

[ wykombinujmy coś, bo kurde nie wiem jak odpisywać. :c ]

Jaką, do cholery, Aksę? Mało sensu w ostatnim zdaniu zawartym w poście powyższej osoby, chyba że to narratorka Patchysława niezbyt dziś rozumiała. Pogoda tak na nią oddziaływała.
Nawet nie musiał zastanawiać się nad odpowiedziami, które raz po raz serwował rozmówczyni. Stał przed nią, teraz nie wpatrzony już w oblicze obcej suczki, tylko w to bardziej mu znane.
- Jak już mówiłem – nie masz wyjścia.
Wzruszenie ramionkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Czw Sie 08, 2013 7:45 pm

- Nie mam wyjścia? Patch... ja chciałabym chyba, żebyś nie miał racji - pociągnęła delikatnie nosem, otwierając oczka, by uśmiechnąć się delikatnie ku niemu, ale zamiast tego... Usłyszała ciche skrobanie... Nie. To chyba był czyjś krzyk.
Hej, Rinnie. To był twój krzyk.
Pewnie dlatego, że zarówno leśną, jak i Patcha nagle coś poderwało do góry. I chociaż nie było to jednocześnie, kolejność została zachowana. Najpierw leśna, uniosła się nad ziemię, tym samym zbliżając się do Cipriana bliżej. Wystarczyło tylko podnieść ognistego i trzasnąć nim o Lunę. To było tak niewyobrażalnie proste, to było... coś, czego byś nigdy nie zrobiła, prawda?
Krzyk zadrgał jeszcze chwilę w krtani, nim zapadł się absolutnie nie pozostawiając już żandego swojego śladu, tak, jakby Rinnelis przerwała wrzask w połowie, jakby potrzebowała chwili na zastanowienie się, czy to jest warte wrzasku, który... tak, rozdzierał bębenki. Nawet ognista czuła się ogłuszona swoim krzykiem. Potem... pyk. Złoty motyl zagubiony pośród najzwyklejszej i jednej z tych najbardziej szarych odmian rzeczywistości, na jakie tylko matke naturę było stać. Upuszczając złoty pył, uniósł nad sobą bardzo niemiłą aurę - obydwoje poczuliście tą rządzę zemsty na sobie nawzajem, prawda? Poczuliście, że najchętniej byś, Patch, po prostu wybił tą leśną, a ty... Luno... tak. Sprzątnięcie Patcha byłoby najrozsądniejszą propozycją, gdyby nie ta...
Nie ta pluskwa nieopodal was, skulona w kłębek pośród traw i płacząca cichutko.
No tak. Zawsze musi być, moi drodzy, pewien haczyk. Nie odczuliście agresji tylko do siebie - Rinnelis nie byłaby w stanie zmanipulować aż do tego stopnia. Rinnelis potrafiła wszczepić w was za to ta nutkę nienawiści, która sprawiała, że jesteście w stanie pozbyć się każdego z tej okolicy - byleby tylko zostać samym na polu walki... no dobrze. Kolejny haczyk. Działo się to tylko ułamek sekundy, co było wynikiem tego, w jakim stanie teraz była nasza mała gwiazdeczka. Bo ona, znowu wbrew pozorom, nie kuliła się z rozpaczy, tylko bólu, który nagle zainfekował jej umysł do tego stopnia, że nie rozumiała do końca tego, co robi. Bo teraz zachowywała się jak skończona wariatka, kuląc sie i chlipiąc cichutko, byleby ukryć to, jak bardzo ją boli.
Ale nie poprosi o pomoc, bo, kurka wodna, nie. Przecież on i tak wie lepiej. Skończony idiota. Jedynie w duchu przepraszała w kółko i w kółko leśną, która właściwie jej nic nie zrobiła, poza obdarzeniem spojrzeniem Patcha.
Twoja bajka dopiero się zaczyna.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patch Cipriano
Duch Diabła
Duch Diabła
avatar


PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   Pią Sie 09, 2013 11:51 am

Było mu jej żal. Naprawdę żal, bo dziewczę to zasługiwało na większy szacunek. Zasługiwało na szacunek Patcha, który przecież ją nim darzył, choć nie do końca. Och, dlaczego? Bo taką miał wyrobioną opinię. I nie mógł od tak zaufać komuś, kogo znał dopiero kilka miesięcy. Przykre, prawda? Potrzeba mu było czasu. Może wtedy jakoś udałoby mu się pozwolić jej – jako swojej największej fance – wybrnąć ze stosu jego humorków i zachcianek. Ale jeszcze nie teraz…
Ciszę, jakiej nie udało mu się w porę przerwać po słowach Rinnelis przerwał jej krzyk. Nigdy nie słyszał, aby coś takiego wydobyło się z jej krtani, ale teraz był tego świadkiem. Nie przyśniło mu się to, nie wyobraził sobie tego, nie przesłyszał się. To była ONA. Nieznana mu siła nagle uniosła dwójkę w powietrze, a on nie umiał wybrnąć z tej sytuacji, niezręcznej co prawda, bo nie wiedział nawet co się dzieje. Niespodzianek ciąg dalszy, tak? Spodziewał się, że był to dopiero przedsmak tego, co miało za chwilę nastąpić. Wilcze truchło z impetem obiło się o postać maleńkiej suczki, a on na pewno ucierpiał mniej niż Leśna. Z kilku powodów. Był silniejszy, trwalszy, a w dodatku większy i twardszy. Mimo to – zabolało. Wylądował na ziemi, a upadek sparaliżował go jeszcze bardziej łącząc się z krzykiem jaki niosła w eter jego… przyjaciółka. Cóż, w tym momencie była jedynie maskotką, którą Patch miał zamiar się pobawić, gdy tylko ją ujrzy. Nie zrobiło na nim nawet wrażenia leżące nieopodal ciało Leśnej, a wręcz przeciwnie – nagle wezbrała w nim niepokojąca nienawiść do wszystkiego i wszystkich. Jakby nie kochał teraz swoich fanek, a nienawidził, jakby to było możliwe! Uniósł się na drżących łapach i wyprostował się z dumą, gdy wtem dostrzegł jeszcze jedną skuloną w trawie suczkę. Rinnelis.
Znał ją. Jak przez mgłę. Ale o dziwo pamiętał tylko sytuacje, które sprawiły że nienawidził jej tak jak teraz. Gdy odrzuciła jego różę. Ale dlaczego to zrobiła? Dlaczego on jej dał owy kwiat? Nie potrafił tego pojąć, i nie zamierzał się teraz w to zagłębiać. Stał, myśląc tylko o tym aby wyeliminować je obie z pola widzenia Alfy Ognia. Podszedł do Leśnej, aby cisnąć kły w jej skórę na karku i odrzucić daleko hen.
Czy atak ten zostanie uznany jako złamanie zasady paktu? Czy Patch i Luna wrócą do swoich dawnych nastrojów? Czy to zaważy na przyjaźni między nim, a Rinnelis?
O tym dowiecie się w następnym odcinku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwieciste Hale   

Powrót do góry Go down
 

Kwieciste Hale

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Przełęcz Górska :: Góry-