IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Strumyk na wodospadzie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 3:14 pm

Po chwili samczyk już się ogarnął. Jeszcze tylko wysuszenie błoniastych skrzydeł kilkoma silnymi machnięciami i mógł już ruszyć w kierunku reszty psowatych. Samica... chyba kiedyś ją widział, lecz nie był tego pewien.
- Neve.
Głos zaczął wypływać z gardzieli pieśca a ten jeszcze trochę odsapnął. W końcu latanie nie jest tak łatwe jakby mogło się wydawać. Choć w sumie... może silniejszym istotom przychodzi to znacznie łatwiej.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 3:23 pm

Kiedy zauważyła, że coś do niej podbiegło, zaczęła jednak zezować na Askarona, bowiem to on był bliżej, wiec... och. Uniosła łeb, by udawać, że jest wysoka jak brzoza... i głupia jak sami dobrze wiemy kto. co. Szkoda, że to była prawda.
- Heeej! - krzyknęła, uniósłszy łeb, i do szczuna, i do śnieżnego, prezentując słodki uśmiech sygnowany imieniem Rinnie, aaale... znowu zatrzymała spojrzenie na Tenshim. Przekrzywiła łeb.
- Lis! Mogę cie zjeść?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Askaron
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 3:49 pm

Niezrażony dziwna kwestia zamachał ogonem i łypnął ślepiem na lisa.
- Jesz dzieci? - zapytał Ognistej z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 3:52 pm

Śnieżny zrobił duże oczy. Aż normalnie ich błękit było widać z daleka. Błyskawicznie cofnął się o kilka kroków.
- Możesz spróbować. Ale... ale będę się bronił.
Wymamrotał lekko zdziwiony i przerażony piesiec. Przecież nie na co dzień ktoś proponuję ci kolację. Oczywiście że ty nią będziesz. Ta jakże dziwna i okropna wizja męczyła małą alfę. No sorry... ale zjadanie lisków nie jest w porządku. Przynajmniej on tak myślał. I właśnie on, jeśli będzie trzeba będzie walczył ile sił w ciałku pokrytym puszystym futerkiem.

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 7:21 pm

- Dzieci? Zbyt kaloryczne - obruszyła się, spoglądając z powrotem na Tenshiego, a słysząc jego odpowiedź po prostu zmarszczyła nosek, po chwili wzdychając ciężko i krzywiąc pyszczek w podkówce. - Będziesz się bronił...? A, to nie. Nie umiem polować. Amos, jestem Rinnelis!
Hej, hej, hej, Rinnie.
porąbało cię do reszty?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi
Alfa Śniegu
Alfa Śniegu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Nie Sie 25, 2013 7:58 pm

Uf... to dobrze... chociaż to było całkiem dziwne. Śnieżny zataczał z wolna krąg dookoła Rinnelis jakby chciał się upewnić, że nie rzuci się na niego znienacka.
- Jestem Tenshi.
Wymamrotał niepewnie, jakby lekko zlękniony. Coś co go tak przeraziło... samica? Nie... sama wizja, że ktoś ma go zjeść była dość drastyczna. Biedny maluch z bujną wyobraźnią. Będzie mu się to śniło po nocach jak nic.

Edit: Ocknął się. Ile czasu minęło? kto wie. Po prostu podniósł się i wyszedł zapomniawszy o tym co właściwie tu robił.
[z/t]

_________________
Opis: Ten magiczny przedmiot, bez użycia farb, może malować na wszystkim, nawet pustej przestrzeni. Ma formę amuletu stworzonego z włosia samego pegaza osadzonego w zdobionym, lodowym uchwycie. Całość zawieszona na drobnym łańcuszku porusza się za sprawą siły woli posiadacza.


Ostatnio zmieniony przez Tenshi dnia Sob Sie 31, 2013 12:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rukia
Samotnik
Samotnik
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 11:50 am

//Uznam, że nikogo nie ma. Dawny odpis, cóż.

Czarna samica wędrowała w tej okolicy. Dosłyszawszy szum strumyka, skierowała krok w stronę wody. Głód już jej nie doskwierał, ale przydałoby się kilka łyków. A po za tym musiała przemyć swoją sierść z krwi i oczyścić ranę towarzysza. Tak. Czarny kocur zwany przez nią Ichiro ciągle nie chciał się odczepić. Chyba jest zbyt tchórzliwy i musi mieć kogoś większego obok. Nie dość, że tchórz to jeszcze gaduła. Mówił to co ślina przyniosła mu na język. Rukii nerwy już z wolna puszczały.
- Chinmoku! Ichiro, przymknij się wreszcie.
Warknęła zerkając na kota z wrogimi iskrami ciskającymi z fioletowych ślepi. Kocur zrobił minę wystraszonego i wreszcie przestał gadać. Oboje dotarli nad strumyk.
~ Co my tutaj robimy?
Czarny spojrzał z lekką odrazą na wodę i nagle go zamurowała. Ten przebiegły wzrok. Ona znów coś kombinowała. Nim zdołał z pretensjami odbiec, już lewitował schwytany za skórę na karku.
~ Czekaj! Nie rób tego, nie!
Ichiro zaczął się drzeć jak oparzony, a niewzruszona Rukia zaczęła wchodzić do strumyka. Kiedy woda sięgała jej do brzucha stanęła. Kot dalej zachowywał się jak najgorszy tchórz. No i nagle chlup oraz dziki wrzask. Ichiro zaczął wariować w wodzie. Prędko ruszył do brzegu. Z sykiem wyskoczy ze strumyka i pognał przed siebie, by móc wspiąć się na gałąź drzewa. Suczka zaśmiała się cicho pod nosem.
- Mazuchi. Woda to nie lawa, Ichiro.
~ Przymknij się! Jesteś stuknięta! 
Kot prychnął oburzony i zaczął czyścić mokre futro. Suczka przekręciła ślepiami i zignorowała fochniętego samca. W kompletnej ciszy schyliła czerep i zaczęła spokojnie chłeptać wodę ze strumyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 12:13 pm

Gin wyruszył, na swą pierwszą od kilku dni wyprawę po krainie. rany już niemal nie było, ale pies nadal był przepasany liściastym bandażem, który postanowił zdjąć, jednak nie wiedział jak. Jego plan był taki, że przerwie liście o coś ostrego. Obok akity szedł mały rudo-biały kociak o nie niebieskich ślepkach. Gin i Orio rozmawiali o czymś wesoło, ale nagle kot wykrzyknął coś niezrozumiale i radośnie podpędził do drzewa, na którym siedział kot Rukii.
-Orio!-krzyknął Gin i pobiegł za towarzyszem. Za zakrętem wyłonił się strumyk nad wodospadem. Szczeniak po raz pierwszy widział coś tak niezwykłego I chwilowo osłupiał wpatrzony w ten widok. Jednak po chwili dotarły do niego słowa Orio
-Choć się pobawić kuzynku.-słowa te Orio skierował do drugiego kota, tego na drzewie. Gin odwrócił się i ujrzał swego kota podskakującego do gałęzi, na której siedział obcy kot i próbującego go dosięgnąć.
-Orio, daj mu spokój.-powiedział Gin i podszedł do kiciusia. Wziął towarzysza za kark i podszedł z nim do obcej samicy, którą dopiero teraz zauważył a która wydawała się właściecielką kota. tu Gin położył kota na ziemi i powiedział do samicy.
-Amos. Przepraszam za mojego przyjaciela, jest bardzo żywiołowy i towarzyski i czasem aż za bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rukia
Samotnik
Samotnik
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 12:27 pm

Samica spokojnie chłeptała wodę. Najadła się, a teraz napoiła. Tego było jej trzeba. Idealne zwieńczenie podróży. Na razie nie spieszno jej było ruszać dalej. Okolice krainy były urokliwe i warto było się tutaj zatrzymać na dłużej.Tyle miejsc jest jeszcze do okrycia. można znaleźć coś interesującego.
Rukia zlizała z nosa kilka kropel wody i rozejrzała się. Oburzony Ichiro dalej siedział na drzewie i jak jakiś laluś dbał o swe mokre futro. Dalej chciało jej się śmiać pogardliwe, gdy tylko wspominała krzyki i wrzaski kocura, który tak nie chciał zwykłej kąpieli. Dureń z niego, ale w razie czego jest do kogo gębę otworzyć. No i też idealny z niego pachoł. Może być pomocny w nietypowym znaczeniu.
Na wpół oklapłe uszy nieco uniosły się w górę. Dosłyszała jakiś krzyk. Nie był to wrzask Ichiro. Podejrzliwie napięła mięśnie i zaczęła obserwować tereny z których było słychać odgłosy. Dostrzegła drobnego kotka.
- Koneko?... Koinu?
Mruknęła do siebie, gdy po chwili wypatrzyła rudo białego szczeniaka. Czyli jednak w tej krainie są jakieś psy. Ciekawe czy jest ich więcej.
Tymczasem Ichiro zerknął na Orio ze zdziwioną miną.
~ Eeee? Kuzynku? Czy ja ci wyglądam na syna siostry lub brata twojej matki lub ojca?!
Kocur wydarł się jakby trochę zirytowany w stronę małego. 
- Ichiro. Nie drzyj się tak.
Rukia wręcz warknęła na niego, a samiec z niewinną miną uspokoił się i zwyczajnie wrócił do czyszczenia futra. Samica zerknęła na psiak, który do niej podszedł.
- Hei młodziaku. Nie musisz przepraszać. Nic nie zrobił.
~ Nic nie zrobił? On mi prze...
Kocur przymknął się, gdy tylko samotniczka obrzuciła go srogim wzrokiem. Stanowczo za dużo gada. No i wtyka nos w nie swoje sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 12:43 pm

Gin uśmiechnął się lekko i powiedział
-Mam na imię Gin, a on Orio-przedstawił po krótce drużynę i spojrzał na kota na drzewie.
-He, nie gniewaj się, bo złość to najgorszy doradca!-wykrzyknął w jego stronę pół żartem pół serio. Tym czasem jego kot jakby nieco zawstydzony oddalił się i zaczął pić ze strumyka.
-Zaraz mu przejdzie.-uśmiechnął się Gin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rukia
Samotnik
Samotnik
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 12:54 pm

Samica zerknęła na psiaka. Na nim głównie wolała skupić uwagę. Koty... Koty niech robią co chcą. Może zainteresuje się tym całym Oriem, ale Ichiro może jedynie liczyć na to, że za wyparzoną gębę może dostać jak tylko zlezie z drzewa. Relacje z Ichiro i Rukią są i pewnie pozostaną dość burzliwe. Takie połączenie charakterów nie jest dobre.
Szczeniak wydał się miły i ogólnie taki "dobry". Albo życie zawsze dobrze mu się układało, albo umiał skryć prawdziwe emocje. Samica miała nadzieje, że ten nie zacznie być słodki i będzie zarzucał pytania co i rusz. Samotniczka nie wytrzymałaby tego.
- Miło mi, Gin-chan. Jestem Kuroki Rukia.
Zniżyła łeb w geście skłonu. Co jak co, ale taki zwykły gest do szczenięcia to dla niej norma. Przez chwilę obserwowała rudego kotka.
- Hei, Orio-chan. Nie przejmuj się tym durniem.
~ Ej. Kto tu jest du... 
I znów wystarczył srogi wzrok, by Ichiro przymknął się. Co za szczęście, że był takim tchórzem. Albo mógł też obawiać się tak tylko Rukii. Samica obserwowała dalej młodziaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 1:14 pm

-Pani jest z Japonii?-zapytał Gin...Ona zwracała się tak jak Japonka.
-Dawniej tam mieszkałem...Tam umarł mój tata w dniu moich narodzin...zabił go niedźwiedź.-powiedział i nagle dodał-Jego imię było podobne do pani imiennie...Riki-Powiedział Gin i przed oczyma stanęła mu scena...Jego 15-letni właściciel wiozący go do lasu...wielki niedźwiedź atakujący chłopca...Uratowanie chłopca i nie zwrócenie uwagi na Gina...Niedźwiedź rzucający się na szczeniaka... Tragiczna śmierć Rikiego, który uratował syna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rukia
Samotnik
Samotnik
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   Sob Sie 31, 2013 1:23 pm

No, no. Nie spodziewała się, że w rejonach tak odległych od rodzimego kraju spotka pobratymcę. Zmrużyła lekko fioletowe ślepia. milczała przez parę chwil. A więc dobrze z początku myślała, że szczeniak mógł zwyczajnie dobrze kryć smutek. strata ojca. Wiedziała jak to jest, jednak nie w pełni. A zresztą. Samica prędko odgoniła wspomnienia nad którymi teraz nie chciała dumać.
- Hai młodziaku. Wywodzę się z Japonii.
Potwierdziła jego tezę. Przysunęła ogon bliżej ud. Ichiro już zdążył zleźć z drzewa i nieco bliżej podejść do psów. Wolał jednak nie ryzykować. Rukia dla żartu rzuciła mu wymowne spojrzenie. Ten nie chciał znów się skąpać w wodzie. Dopiero co zdołał wyczyścić futerko, które na słońcu prędko schło.
- Kanashi. To musiało być ciężko, nie?
Zagabnęła. Nie powinna dopytywać się o trudne chwile w życiu, ale często robiła coś co nie było na miejscu. Tak już jest. Nikt nie jest ideałem na tym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Strumyk na wodospadzie   

Powrót do góry Go down
 

Strumyk na wodospadzie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Magiczny Zalądek :: Kraina czterech wodospadów-