IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Sie 29, 2013 1:50 pm

Samica brnęła przed siebie, ale fale utrudniały jej to. Znosiły ją na brzeg, a musiała utrzymać pozycję nad miejscami, gdzie było głęboko, ale nie na tyle, by udusiła się za nim dotarłaby z powrotem na powierzchnię. Przydałaby się możliwość dłuższego wstrzymywania oddechu lub możliwości oddychania pod wodą.
Nie zbyt dobrze umaiła teraz ocenić odległość od poprzedniego miejsca nurkowania, ale znów postanowiła zniknąć w wodzie. Kolejny długi wdech i ruszyła na dno morza. Znów płynęła spokojnie, ale miejsce które wybrała chyba nie było najlepszym. Prądy morskie. Czuła opór przy płynięciu w dół, wiec musiała zrezygnować i wynurzyła się. Takie ryzyko mogło się skończyć dla niej źle. Lekko zdyszana ruszyła w dalszą drogę. Płynęła w bok względem brzegu. Trzeba znaleźć lepsze miejsce do zanurzenia.

3/5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Sie 29, 2013 1:57 pm

Kolejne miejsce nurkowania. Jess nie wiedziała jak daleko jest od poprzednich punktów zanurzania, ale ktoś z brzegu wiedziałby, że była w miarę daleko. Samicę zaczęło uderzać zmęczenie. W końcu ile można pływać i na dodatek nurkować? To większy wysiłek niż takie zwykłe wędrówki. A bynajmniej było trudno dla Leśnej, bo dość rzadko pływała. jej ciało nie pozwalało teraz na wiele. Chyba już ostatni raz medyczka zniknie pod wodą. Ostatnia szansa.
Czarno biała wzięła głęboki wdech i zanurzyła się. Nie płynęła już tak szybko jak za pierwszym razem, ale na spokojnie dotarła do dna. Jak najkrótsze oględziny i nagle sukces! Z piaszczystego dna wyrastała tajemnicza i rzadka roślina znana medykom jako Poimiri. Suczka podpłynęła do zielska i teraz był problem. Jak je zerwać? Otworzy pysk to się prędzej utopi. Mogła bardziej rpzemyśleć jak wykonać tą wyprawę.

4/5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Czw Sie 29, 2013 2:03 pm

Musiała myśleć prędko, więc jedyne co wpadło jej do głowy to splątać roślinę wśród łap i wypłynąć z nimi tak. Poimir rósł tutaj tylko w dwóch sztukach. Zawsze coś. Kończyny suczki znalazły się obok medykamentu i wystarczyło kilak ruchów by roślina zaplątała się. W miarę lekkie szarpnięcie i udało się. Jessica ruszyła w górę, a na przednich łapach miała zaplątany medykament. Zrobiła to delikatnie, więc raczej się nie uszkodził, ale to dopiero stwierdzi na brzegu. Brakło jej powietrza, jednak zdołała ostatnie sił wypłynąć. Prędko zaczerpnęła tlenu. Od razu lepiej. Fala przykryła ją, więc musiała jeszcze trochę odkasłać. Poimiri wypłynęło na powierzchnię. musiało się odplątać. Obie sztuki wylądowały w pysku medyczki. Ta ruszyła ze zdobyczą na brzeg. Poczuła wielką ulgę, gdy łapami dotknęła z gruntu. Koniec pływania. Zmokła kura wyszła na piach. Oddech Leśnej był przyspieszony. Strzepała z sierści wodę. Ruszyła w drogę spokojnym spacerkiem, więc gdy opuszczała plażę, jej oddech ustabilizował się.

5/5 zdobyto 2x Poimiri
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shar-Dama'Kha
Złudzenie
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Wrz 02, 2013 4:17 pm

Piasek właził między opuszki i drażnił zmęczone już łapy. Póki jest świeżakiem, mogła w spokoju oglądać tutejsze krainy. Bynajmniej nie zamierzała siedzieć bezczynnie na terenie nowej sfory. Och, co za radość, normalnie aż wszystkie motylki w brzuchu jej pozdychały. Oblizała nos, przeszła się jeszcze kawałek i dała sobie spokój z łażeniem, na jakiś czas. Jeszcze będzie miała czas by połazić. Może by przydało się jakieś towarzystwo. Spojrzała przed siebie.
Nie, jednak nie. Chyba gdzieś pomiędzy innymi pierdołami na liście, znajdowało się poczucie samotności i potrzeba towarzystwa. Mlasnęła zębami. To wszystko było takie bez wyrazu. Nie to, żeby coś, ale chyba powinna się naprawdę rozerwać. Albo wręcz przeciwnie, powinna odpocząć. Wszystko jedno, musiała coś zrobić, bo jak spędzi cały dzień tutaj, to tylko będzie miała sobie za złe. A tak przecież nie mogło być. Zatem.
Nie pozostało jak na razie nic innego, jak czekać na jakieś zrządzenie losu i miała nadzieję, ze będzie one pomyślne dla niej. Jeszcze tylko brakowało jej jakiś problemów, kłótni, bezsensownych dyskusji. Albo jakiegoś rozwydrzonego kundla. "Hej co u ciebie" "Nic, a u ciebie" "Fajnie, pobawimy się razem?"
Aż zrobiła skwaszona minę. Przyjemnie byłoby się uśmiechnąć. Jakby było do czego. Może jednak towarzystwo jej jakieś by się przydało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kruk
Cierniste Ostrze
Cierniste Ostrze
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Wrz 02, 2013 4:49 pm

Brałem w pigułkach jakieś świństwo na spostrzeganie świata kolorowym. Gorzej, że on naprawdę wciąż marniał w oczach, chudł, łysiał, dostawał kolejnych wrzodów. Od przedawkowania dzielił mnie zatem już tylko krok. Ja pierdolę, ale syf.

Sama opatrzność załamywała ręce nad podejrzanym zbiegiem okoliczności, który miał miejsce nie gdzie indziej, a na złotym pasie plaży. Ciężko zdetronizować coś takiego jak zrządzenie losu, gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi równocześnie wskazują neonowym paluchem na szukającego towarzystwa oraz, co niesłychane, stanowiącego owe towarzystwo. Kary miał dziś zatem stanowić element składowy dobrego nastroju upaćkanej czarnymi, albo jeżeli ktoś miał odmienny punkt widzenia, białymi cętkami. Na całe szczęście wszystkich zebranych w różańcowym kółku krabów siłujących się wytrwale na kleszcze (bo przecież nigdy nie wiadomo cóż niefortunnie mogłoby paść celem Godnego Skurwysyna), nie był on tego świadomy. Rozmyślne podtrzymywanie dobrego humoru innego aniżeli własny miało się na liście priorytetów Kruka w równym stopniu, co ratowanie świata przed zapowiadaną corocznie apokalipsą.
Wielki bydlak bez krzty gracji wpadał w niknący pod kończynami żwir, nieudanie próbując balansować resztą cielska, żeby móc zachować chociaż pozory, iż cała kruczoczarna bryła porusza się płynnie w przód, a nie chaotycznie na boki. Psychopatyczny wzrok ganiał po okolicy dużo żwawiej niż totalnie nieprzydatna, idiotyczna, tandetna fizjognomia, toteż dość prędko w całej masie nieprzydatnych psu pierdółek odnalazł kłócący się z krajobrazem zarys. Christensen ominął cały nużący ustęp, w którym to właśnie popoznawanemu przysługuje prawo uczestnictwa w jego teatrzyku pacynek. Przywitanie wyparło najzwyczajniejsze przyszpilenie oczami bazyliszka oczu należących do Mrocznej, jakby stalowa niebieskość była szpilką nacelowaną na odwłok owada.
Rozkosznie. Cóż dalej, Godny?
Półuśmiech, do jakiego wzdychały cherubinki, a jaki przybliżał przybyszce charakter Syna Kruków w jednej milionowej zawitał na mordzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shar-Dama'Kha
Złudzenie
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Pon Wrz 02, 2013 8:25 pm

Bezkresność oceanu byłą doprawdy urocza o tej porze roku. Gdyby tak zamienić się na miejsca z drzewem z brzegu i móc wypatrywać słońca zza fal o każdej porze roku... bezcenne. Boleść ujmująca, z braku możliwości przywitania się ze słonymi wodami, z drugiej strony błogi spokój, poranna bryza. I niecierpliwość i złość i wszystkie te negatywne emocje. Wpuścić to wszystko w korzenie, zadomowić się. Warunki nie są najlepsze, ziemia zamieniająca się w piasek. Ale to byłaby piękna śmierć, a może życie?
Chłodna bryza dodawała otuchy. Przez to, momentami miała wrażenie, ze naprawdę są zimniejsze rzeczy od niej samej. Pomijając ten cholernie biologiczny punkt widzenia. Wszystko tak jakby nagle się spowolniło, zmieniło swój kurs na inne tory, a oczy czarne nakrapianej damy wędrowały za tymi torami, aż natrafiły na rzecz równie złośliwą, co intrygującą, a jednocześnie miała wrażenie, że na chwilę czas staną w miejscu, tylko po to, by mogła uchwycić moment tego znikomego uśmiechu, łap wbitych w piasek i wielkiego, czarnego futra.
- Jak widać, wiatr i fale wyrzucają na piach nie tylko martwe ryby - Odrzekła melancholijnym tonem, wypatrując w przybyszu czegoś więcej niż czarnego wręcz cienia, jakby miała zamiar rzucić wyzwanie temu spojrzeniu , godnemu straszliwych, baśniowych bestii. A może w bajkach jest jednak ziarno prawdy? Może właśnie staje oko w oko z mitycznym tworem i zaraz się przekona, że szans nie ma? Może po postu za długo wypatrywała w falach coś nadto niż chciała.
Potrzebowała czegoś znacznie więcej. Jak widać, są jeszcze rzeczy, których umysłem i wzrokiem ogarnąć nie może. Jednakże, czy to wszystko właśnie nie działało przeciw niej, umysł i ciało? Przez chwilę miała wrażenie, że coś jej się zdawało.
Nie chciała niczego zdradzać. Jednakże, na wylot było widać zainteresowanie, skrzętnie ukryte pot tonami piachu, gdzieś między diabłem a bogiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kruk
Cierniste Ostrze
Cierniste Ostrze
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Wrz 03, 2013 1:31 pm

Aktorzyna o życiowych wartościach tak płytkich, iż mogłaby wykąpać się w nich bez obawy o podtopienie łachudra, szokował za każdym razem. Niezmiennie, niczym adorująca słońce ziemia szukająca uwagi przez okrążanie wciąż i wciąż jaśniejącego punktu. Mało tego! On pragnął zachwycać, wymuszał na potencjalnym rozmówcy podejrzliwość razem z każdą serwowaną zagadką - tak subtelną jak uniesienie łuku brwiowego, czy enigmatyczny błysk wyłupiastych ślipi. Gdzie jedni narratorzy wylewali poty nad jak najlepszym opisem zawierającym wiele przydatnych informacji, inni, niekoniecznie z własnej woli, musieli ciągle rozprawiać o prowadzonym bohaterze. Ja należałam do nich z przymusu, aby przypadkiem nie wystawić na dietę nienapasionego samouwielbienia Kruka, który nie tyle kąsał przykładem salonowego pieska dopraszając się uwagi, co połykał w całości każdą pozytywną myśl na swój temat. Być może napotkany pobratymca wcale nie chybił w swoich przypuszczeniach? Być może Godny miał jednakowy kod genetyczny z mitycznymi potworami? Każdy medal musiał mieć dwie strony, w przeciwnym razie sens kolorowania świata, skoro mógł zachować restrykcyjną biel i czerń, trafiłby jasny szlag.
Podobała mu się. Rajcowała belzebuba w psiej skórze, aczkolwiek to przelotne, wyklute znikąd odczucie nie miało źródła ani w jej wyglądzie, ani zasłyszanej wypowiedzi. Korzenie ów „zauroczenia” sięgały nie gdzie indziej, a do nienormalności Christensena zaklepującej wszystko to, co było żywe, względnie na chodzie i miało coś do zaoferowania...
- Przypuszczasz, że którymś ze wspomnianych środków transportu tu się dostałem? Bardzo oryginalna koncepcja.
Wyszeptawszy tę kwestię, z wiadomych tylko sobie przyczyn po raz drugi zaoferował oczom dalmatynki uśmieszek o tyle absurdalny, że noszący na sobie naloty figlarności, niebezpieczeństwa oraz niezaburzonej pewności siebie. Niełatwo ugościć szatana, gdy się nie zapowie z wizytą, czyż nie? Och. Jak to dobrze w takim razie, że piekło miało nowego króla miłującego się z wywracaniu do górny nogami panujących reguł gry. Dla głupiego podtrzymania uporu osła, bądź też potrzeby zaprezentowania w praktyce powyżej wspomnianego, dość awangardowego spojrzenia na rzeczywistość, Niebieskooki zamiast siąść dalej sterczał obok swojej damy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shar-Dama'Kha
Złudzenie
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Wrz 03, 2013 2:21 pm

Jeśli jest aktorem to da się nabrać. zawsze uwielbiała gry aktorów, pełne pasji, wyczucia i tego tajemniczego drygu, którego nie potrafiła zrozumieć. Ona się nie nadawała. Owszem mogłaby próbować, ale dążenie do doskonałości w tym kierunku nie wypadało w jej planach. Wypalić duszę, zostawić pustkę i smutkiem innych napełniać swoje wnętrze, które nigdy nie będzie pełne. Cóż, niektórzy to lubili, ta pasja. Ach, ona potrafiła tylko wzdychać do tych ideałów. Jakoś obejdzie się bez tej wiedzy, jak to jest, kiedy można wszystko, ale nie ma się nic? A może sprawa miała się zupełnie inaczej w rzeczywistości, niż w jej odniesieniu? Znów ją mózg zawodzi, znów ją wzrok zawodzi.
Ale dobrze, ze ktoś jest w pobliżu. Przynajmniej może ze stoickim spokojem odeprzeć wrażenie, ze jej się znów coś wydaje. Może jednak cierpi na schizofrenię? Albo śni? Ale nie, zapach ino jest wyraźny a piasek włazi między opuszki, drażniąc łapy. Łapy wyćwiczone w wędrówce i biegu. Oj, za dużo by opowiadać.
- Może. Czasami mam wrażenie, że wszystko widać jak mgła przychodzi i zmysły padają - Zamrugała, przenosząc swój wzrok na swoje łapy - A może faktycznie tak jest, zabawne - Uśmiechnęła się, nic więcej nie dodawszy, bo niestety nic do powiedzenia nie miała. Chwila milczenia, uspokajało ja to wszystko bardziej niż by chciała. Nawet ta cisza była bardziej niepokojąca od własnych wrzasków po koszmarnej nocy. W ogóle teraz nie czuła, że żyje. Może wypadałoby ruszyć dupsko na małe polowanko? Walkę? Porwanie? Albo cokolwiek innego. Ale to potem. Może zaraz się przyzwyczai do swojego stanu. Może nawet ten nieznajomy nie okaże się złudzeniem, tylko namacalnym faktem. Jak ten wzrok, który przewiercał jej wnętrzności.
A wąż znów poda na tacy jabłko i nastanie i ciemność i pożoga i śmierć na pustyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kruk
Cierniste Ostrze
Cierniste Ostrze
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Wrz 03, 2013 3:27 pm

Przedziwna mieszanina goryczy, ironii i zadziorności sunęła zamiast odpowiednich na to miejsce obłoków po lustrzanej powierzchni jego ogromnych patrzałek . Tak oto urozmaicona wiązanka prowokująco zgłębiała kolor tęczówek samicy, a była przy tym tak nachalna, że niejeden obawiałby się ingerencji w świadomość zakamuflowanej po mistrzowsku hipnozy. A należy wrzucić między szczegóły, iż w zanadrzu chował przecież coś znacznie gorszego. Pieprzony Gabe. Co dziś zamierzasz?
- A jeszcze częściej jedno z drugim idzie w parze, słodka myślicielko.
Nieme zgłoszenie przybyszki na jego osobistą pacynkę, nawet jeśli w istocie jedynie sam pchnął myśli na ten nieprawidłowy tor, otwierało przed łajzą wiele nowych możliwości. Odszukanie pstrokatej, tak charakterystycznej dzięki odzieniu w kropki, pośród niezapadających w pamięć twarzyczek ośmielał się porównywać do znalezienia mosiężnego kluczyka, jaki dzięki swoim magicznym, unikatowym właściwościom potrafił złamać każdy kod i każdy zamek blokujący drzwi. Pan Ciernia trzepnął parękroć nienaturalnie długimi rzęsami, jakby prześcigał się z rozsądkiem (na dobrą sprawę nieistniejącym w jego słowniku) w wymyślnych zagraniach. Knucie smagało umysł Christensena z każdej strony niczym zawzięcie uderzające w to samo miejsce bicze, które przywoływały strugi nie krwi, a chorych wizji. Anemiczna żądza, coraz słabsza, lecz wciąż wymagająca zaspokojenia to bardzo zły doradca, lecz o tym Kary miał przekonać się jakiś czas później. W napisanej specjalnie dla niego powieści o nazwie „Przyszłość”. Przenikliwa obserwacja towarzyszki zakończyła się wreszcie wymierzonym bez ostrzeżenia pytaniem z serii tych nieodpowiednich.  
- Czy potrzebujesz pomocy?
Wyparował nagle egocentryczny dupek, wyprowadzając perfekcyjne rzemiosło aktorstwa za pomocą intonacji – teraz łagodnej, autentycznie ciekawej. Tak sprzecznej z tym, o czym bezgłośnie postanowiło wypowiedzieć się lodowate spojrzenie, które za nic w świecie nie chciało się pogodzić z ewentualną odmową. Jak zawsze nie patyczkował się z kurtuazyjnymi wstawkami, przekształcając stanowisko tchórzy w tron apodyktycznego skurwiela...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shar-Dama'Kha
Złudzenie
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Plaża   Wto Wrz 03, 2013 8:08 pm

Shar patrzyła z dużym zainteresowaniem. Może zbyt dużym, jak na jedną mroczną sukę. Bure parszydło, może w cale jej charakter nie pasuje do tej sfory? Ale wyrobi się, tak, była tego pewna. Wybrała mądrze, odpowiedzialnie i dorośle, wycofywanie się byłoby jak najbardziej nie w jej stylu, głupie i bezmyślne. A przecież jest mądrym psem prawda? Trochę zbyt świeżym, ale mądrym. Przecież nie może być tak, że znajdzie się byle lepszy od niej i ją "oświeci swoją mądrością". A co to ten... takie pierdolenie. Może za bardzo się jej myśli ostatnio kłębią. Tyle tego wszystkiego trzeba ogarnąć.
Nie obawiała się ataku na jej umysł. Chociaż, w sumie powinna. Ale nie była nikim ważnym, przynajmniej nie na tyle, by ktoś, kto by posiadł taką moc, w ogóle zawracałby sobie łepetynę czymś tak błahym. A może jednak ktoś by sobie nią łeb zawrócił? Byłoby całkiem ciekawie.
- Sam tyś jak ta mgła ze straszliwych baśni - Odparła, podsumowując takim lekkim uniesieniem brwi. Cóż ona plecie, jakieś banialuki. Miała chociaż nadzieję, ze nie wydawała się zbyt... typowa, taka jak inni, nudna i zupełnie nie na miejscu. Jakoś może trzeba się pokazać od tej lepszej strony? Czarować to ona niespecjalnie umie, ale kto tam wie. Dla każdego wygląda to zupełnie inaczej, inny punkt widzenia.
Uniosła trochę pysk, idealnie wtapiając się w delikatny, chłodny wiaterek jaki nawiewał od frontu. A potem tylko patrzeć, zauroczona widokiem odbijających się od piachu fal. Tyleż drobin zostanie uniesionych, tak wątłych jak jej życie, czy każdego innego. A ona wolałaby być tym ziarenkiem piachu, który niesiony wiatrem, przyczyni się do pokruszenia o wiele większych od siebie skał. Tak, to byłoby dobre.
- I równie interesujący jak one -Tak, w dalszym ciągu była myślami jeszcze przy baśniach. Chociaż, pewnie jeszcze dalej zaszła. W końcu musiała powiedzieć coś normalnego, a nie zaciągała maszynowo poetyckim stylem, jakby miała zostać pisarzem. Niestety, pieski nie umiały pisać pieśni, a szkoda, byłoby całkiem ciekawie, przeczytać parę takich.
- Pomocy? A no i owszem. Ale nie wyglądasz na takiego, który by jej udzielał.... przynajmniej nie za darmo - Uśmiechnęła się. Tak, może i potrzebowała, teraz czy kiedyś. Pomoc zawsze się przydaje. Ale czy to miało znaczenie? Przyjemnie się rozmawiało z kimś, kto nie jest psiskiem mającym owsiki w dupie, wieczne adhd, albo coś równie okropnego, jak to czasem bywało. Bez imion, bez durnowatych pytań, bez mało inteligentnych odpowiedzi. Jednak takie towarzystwo było zawsze mile widziane.
A już była pewna, ze będzie tutaj całkiem sama, oglądajac do znudzenia bezkresny ocean.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:12 am

Skok. Skok.
Gdzież tym razem zmierzał mały rudzielec? Dokąd pędził szukając tylko sobie znanych rzeczy?
Nosek przy ziemi, ogon w góze niczym wielka rdzawa szczota.
Skok. Skok.

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:18 am

Przyszedł zasmucony. Już drugi dzień jest w krainie i nie znalazł śladu cioci, ani nikogo innego...ba, nawet nie szukał! Był bardzo przygnębiony. Nagle zbaczył lisa i już weselej podbiegł do niego... Może znał jego tatę?
-Dzień dobry.-powiedział do rudego przyjaźnie. Tak on umiał ukryć smutek. Shin był z resztą bardzo przyjaznym szczenięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:23 am

Skok, skok, skok... i bęc!
Zaskoczony nieznaną osobą i hałasem wywołanym przez nią potknął się o wystający konar i zarył przednimi łapkami i bródką o ziemię. Wstał prychając i otrząsnął się z kurzu który odważył się przyczepił do jego brzucha.
- No nie, no nie. Lilios. - Jęknął ciągle rozglądając się za czymś jakby ową rzecz zgubił. Po chwili namysłu jedynie westchnął i przysiadł uważnie przypatrując się maluszkowi.
- Kim jesteś?

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:31 am

-Nic panu nie jest?-zapytał przestraszony, że to jego wina i z odcieniami troski w głosie.
-Przepraszam... nie chciałem tego.-powiedział szczerze i dodał
-Mam na imię Shin Gaiden, ale proszę mi mówić po prostu Shin. Jestem synem Rikiego, który podobno zamieszkiwał kiedyś tą krainę. Szukam mojej cioci Reiki Densetsu. Zna ją pan?-zapytał dzieciak i dodał-Pan też mi wygląda na takiego, co czegoś szuka...może mógł bym pomóc?-zapytał... i tu poznajemy kolejną cechę Shima...gadatliwość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:44 am

Co się zgubiło to pewnie się nie znajdzie. Piach pochłania wszystko jednostajnie. Pożera, również ich łapy. Właśnie! Tu też dobre pytanie skąd wziął się konar pod piachem?! Widać jakiś większy pies bawił się ogromnym patykiem i tak go pozostawił.
Prychnął niezadowolony z niekompetencji owej istoty i owinął łapiny puszystą kitą do której co rusz przyczepiały się drobinki piasku.
- Wszystko dobrze młodzieńcze. Ja jestem Scar, Beta sfory Lasu, a zarazem jej medyk. Jestem bardzo zapracowaną osobą. O Reice dawno nie słyszałem. - Poruszył noskiem wraz z każdą myślą, któa mogłaby go nakierować na ową ciotkę małego szczeniaka. Nic nie przychodziło mu do głowy prócz jedynej rady, która na niewiele może się zdać. - Poszukaj na lądach wody. Tam na pewno ją odnajdziesz. - Wąsy zaskoczyły, uszka drgnęły. Nie skomentował poszukiwań bo wiedział, że mogło mu się tylko wydawać. Nie był jakoś bardzo wylewny, no ale jak ktoś potrzebuje pomocy...

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 11:58 am

Pochylił łebek ze smutkiem
-aha...-powiedział tylko, ale...-Skąd pan wie, że ona należała do Wodnych?-zapytał, choć nie było w nim widać tego animuszu...Reika była jedną z iewielu person, które mogły mu zapewnić dom...teraz 'Shin był...sierotą, ale postanowił jeszcze o coś zapytać.
-A może zna pan jej partnera Bilbbo Baggiensa?-spytał od niechcenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:13 pm

Kojarzył to nazwisko... i chyba nic poza tym. Samej osobistości nie znał osobiście, a bynajmniej sobie tego nie przypominał. Pamiętałby raczej psa. Skoro sam jest lisem co nie jest zbyt normalna przy innych personach z różnych stad. - Po prostu o niej słyszałem kiedyś. Zaś jegomościa nie znam. - Ziewnął przeciągle. W sumie nie znosił siedzieć w miejscu, potrzebował dużo ruchu. Taki już był. Czy szczenię nie powinno być ruchliwsze?

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:28 pm

Narratorka postanowiła odpowiedzieć na pytanie i napisać w poście, że Shin zbyt wiele przeszedł, żeby być normalną kulką energii. Shin natomiast jeszcze bardziej spuścił łebek widząc, że ostatnia nadzieja prysła. W jego oku pojawiła się łza i szczeniak choć nie chciał tego to zaczął płakać...nie miał nikogo na świecie a pani po drugiej stronie dziwi się, że nie jest ruchliwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:33 pm

Jęknął wręcz rozpaczliwie. Czemu nagle to małe kulkowate coś musi płakać? Scar ani troche nie nadawał się do matkowania, nie wiedział co zrobić z płaczącym szczeniakiem. Ogonem zaczął zamiatać piasek rpzez co wzbudzał tumany kurzu.
- Patrz! Jak fajnie! - I uśmiechnął się jak najszerzej by zachęcić młodzika do równie wielkiego uśmiechu. Pewnie robił z siebie kretyna, ale nie wiedział jak inaczej sobie radzić z rozpaczą dziecka.

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:42 pm

Shin nie spojrzał na to co robi Scar, ale widział, że lis jest zakłopotany więc starając się powstrzymać płacz rzekł
-Przepraszam pana...ale mój tata umarł, a cioci tu nie na i nie wiem co robić...-mówił i mimo wielkich chęci powstrzymania łez nadal płakał. Był sam na tym świecie i nie wiedział co ma począć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:46 pm

Pal to licho! Podsunął się do niego, wyciągnął rdzawe łapki i po prostu przytulił malutkiego psiaczka. Co mógł innego poradzić? Nie był matką, a co dopiero opiekunką. Nikt go nigdy nie nauczył takich wartości jak rodzina. Nie rozumiał tego po prostu.
- Nie płacz maluchu. Znajdziesz swoją mamę.

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 12:57 pm

-Ciocię-poprawił go delikatnie i cóż wtulił się wi jego futerko, jak w starszego brata i nagle zapytał
-A gdzie jest pana tata i mama?-pytanie było proste i zwięzłe i...CZEMU ON TAK WTULAŁ SIĘ W TEGO LISA? Taaa... Shin wtulał się w niego jak w mamusię albo tatusia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 1:35 pm

Palnąłby się w łeb przez ową pomyłkę, jednak nie miał jak. Tulił do siebie szczenię, ogonem pilnując by się nie przewalili, puf na ziemię.
- Ja... nie znam i nie pamiętam swojej rodziny. Nie mam jej. - Spojrzał na czubek głowy malucha zastanawiając się jakby to było ich jednak mieć.

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shin Gaiden
Lazurowy Kieł
Lazurowy Kieł
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 4:03 pm

Zerknął na lisa uważnie i z lekką ciekawością
-I nie próbował pan ich szukać?-zapytał. Miał nadzieję, że nie zdenerwuje Scara tym jakże dociekliwym pytaniem. Sam powinien szukać Reiki a nie tulić się do pierwszego lepszego lisa. No cóż, ze Scarem było nawet ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scar
Beta Lasu
Beta Lasu
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plaża   Sob Wrz 14, 2013 4:07 pm

Przewrócił oczętami jakby zmęczony, że musi to tłumaczyć, choć tak naprawdę nie był to dla niego żaden problem.
- Widzisz... ja ich nawet nie znam. Nie wiem skąd się wziąłem, kto mnie urodził. Ja nic nie wiem. Wiem że musze pracować. - Westchnął przeciągle przypominając sobie o tym.

_________________
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plaża   

Powrót do góry Go down
 

Plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

 Similar topics

-
» Budka na plaży.
» Dzika plaża
» Dzika plaża.
» Plaża
» Plaża niestrzeożona

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Morska Otchłań :: Samotne Wybrzeże-