IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:35 pm

Samiec wyprostował się i nawet nie dawał po sobie znać, że go w kręgosłupie łupie.
- Szyszymora jest mroczną boginią. Onegdaj w czasach mej młodości... to był anno domini 1000... w sforze ziemi znalazła swoich wyznawców.
O matulu, który mamy rok? Głos starca wydobył się z jego gardzieli przy wtórze skrzypiącego oddechu.
- Nie wiem jak się teraz ozywają, wszak wiele lat martwym byłem.
Dodał po chwili samiec i przysiadł na zielonej trawie. W końcu ile można stać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:43 pm

Ona nie zadała pytania, którym rzuciła Paige, ale raczej też by je rzekła prędzej czy później. Ciekawość bywa silniejsza od zdrowego rozsądku, ale w tym przypadku zarówno ona jak i biała chciały się trochę więcej dowiedzieć o krainie.
Uważnie wysłuchała słów starca. Zefonit ma już na karku wiele lat i to widać. Chwilę się zamyśliła. Czyli Wolverine musi być kimś złym lub podłym. Dziwne. Do niej mówił dość neutralnie, bez agresji. Ten wzrok jedynie był nie taki. Poczuła ulgę, że nie doznała gniewu czarnego basiora. Stwierdziła, iż wysłannicy tej całej mrocznej bogini też muszą mieć podły charakterek. Nagle tyle jej się nasuwało myśli. Może Wolverine zadarł z boginią i dlatego jest taki wynędzniały. Może został zmuszony do wiary, a jej nie chce. Eh... Za dużo wyjaśnień.
- Są tu jeszcze jakieś sfory. Chętnie dowiem się czegoś więcej.
Zagabnęła, przysuwając ogon do ud. Tam też go usadowiła w bezruchu. Barwne oczęta były wlepione w lico siwego na pysku samca. Zefonit mógł przelać dużo wiedzy. Jess chciała skorzystać z takiej okazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 5:30 pm

M..martwy? Paige osłupiała, ale tylko na krótki moment. Cóż... ech, no jakby to ująć. Kolejne dziwaczne zjawisko. Ta kraina uświadamia ją chyba jakie życie będzie wiodła, jeżeli zdecyduje się zostać tu na dłużej. A na razie nie chciała odchodzić, zresztą przynależała już do sfory, co dodatkowo ją do czegoś zobowiązywało.
Zamrugała kilkakrotnie, rozmyślając o tym wszystkim czego dowiedziała się w ostatnim czasie. Wampiry chodzące po ziemi z taką naturalnością, akceptowane przez środowisko, czujące się jak najbardziej swobodnie. Paige będzie musiała jakoś dostosować się do zasad panujących na tych ziemiach, skoro chce tu pozostać. Ale jakkolwiek dobrze dogadywała się z Railem, miała do niego jakąś awersję. Bo takie stwory nie powinny istnieć. Kto wie? Może było to jedyne wyjście, sposób by pies uniknął śmierci...?
Teraz umarlak, który jakimś cudem powrócił do żywych po... prawie 2000 lat? I ten tu nie został jakąś mroczną istotą. Tyle, że takie byty nie mają racji istnienia. Bowiem śmierć jest jedna i nie powinno się wracać do świata żywych. Paige miała do czynienia z podobnymi stworami, ale za to jak dawno! Pół roku, może rok temu! Zdążyła już o tym po części zapomnieć, chciała by tak się stało. Jednak los, który zaprowadził ją do Psiej Krainy chciał inaczej, miał wobec niej inne plany. Przypomniał jej o dawnym życiu, które wiodła, o jej pochodzeniu. Westchnęła, uśmiechając się subtelnie do siebie. Może nie ma sensu walczyć z tym co było? Albinoska nagle poczuła przypływ dumy z tego, kim była. Już nie chciała zmieniać swojej przeszłości.
- Ja również. Z jakich sfor pochodzicie? - zagadnęła po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 6:08 pm

Starzec odkaszlnął, widocznie płuca straciły tą wprawę w oddychaniu. Samiec zastrzygł uchem na pytanie ale... co miał odpowiedzieć.
- Dawniej istniała sfora ziemi, nieba, wody i ognia. Teraz nie wiem. Niedawno wróciłem.
Suchy głos wyrwał się z wnętrza gardzieli szarpiąc przy tym struny głosowe. Pies owinął swym czarnym już lekko wyliniałym ogonem tylne łapy i zastrzygł uchem.
- Nie wolno mi dołączyć do sfory.
Odparł na pytanie drugiej z dam Zefonit. Gdyby wiedziały co skrywa maska...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 9:19 am

Zapamiętała słowa Zefonita. A więc na tych ziemiach mieszkały, a może jeszcze mieszkają cztery sfory, ziemi, nieba, wody i ognia. Od Paige dowiedziała się też o jakiejś sforze lasu. Ta kraina musi być ogromna, skoro tyle sfor może tu bytować. Fascynujące. Pewnie dużo czasu zajmie jej zwiedzanie każdego zakamarku psich ziem.
Postawiła uszy, gdy Zefonit odpowiedział na pytanie Paige. Znów dopadła ją ciekawość. Zamyśliła się na krótką chwilę. Nie potrafiła jednak wytypować odpowiedzi na to, dlaczego samiec nie może być w żadnym stadzie. Trzeba by zapytać czarnego, ale to mógł być temat drażliwy dla Zefa.
Zerknęła na albinoskę. Zastrzygła swymi uszami. Skoro samiec odpowiedział już na pytanie niebieskookiej, to teraz przyszedł czas na Jess. W końcu wypowiedź była też skierowana i do niej.
- Z żadnej.
Odrzekła krótko i zrozumiale. Nie trzeba więcej słów, by się połapać w jej odpowiedzi. Końcówka ogona lekko zafalowała na ziemi. Sunia przymknęła barwne ślepia. Na krótką chwilę oddaliła się we własne myśli. Morska bryza działała na nią uspokajająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 9:59 am

Czyli na pewno zachowała się Sfora Ognia, z której pochodzi Nightcore. która jest córką alfy oraz Wody... właśnie! Paige na śmierć zapomniała o spotkaniu z ognistą. Zachłysnęła się powietrzem nie mogąc uwierzyć we własną sklerozę. Jak mogła tak kompletnie nie pamiętać tego, co tamta jej przekazała...
- Ja wiem jakie są tu stada! Zapomniałam, że jedna ognista mi o nich powiedziała - potarła łapą pysk, chichocząc cicho. - Więc jest jedna dobra - Las, neutralne - Ogień, Woda i... Śnieg, oraz trzy złe - Mrok, Cierń i Demony - niemal wykrzyknęła podniecona tym, że przypomniała sobie słowa Night.
Sfora Ziemi, o której mówił Zefonit skojarzyła jej się z Lasem, do którego przynależała. Może wcześniej tak się nazywała i po jakichś zmianach przechrzciła się na dzisiejszą nazwę? Jednak następne słowa samca bardziej ją zaciekawiły.
- Dlaczego nie możesz? Co się stało? - postanowiła dowiedzieć się więcej na ten temat. Psy z tej krainy mają naprawdę wiele dziwnych tajemnic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 10:12 am

Starzec aż się zachłysnął gdy to usłyszał. Czyli sfora ziemi upadła, to pewnie Szyszymora dopięła swego. Ach przeklęta bogini. tak wiele zła sprowadziła.
- Czyli dwie przetrwały.
Powiedział starzec i i spojrzał w niebo.
- Taka strata.
Głos wyrwał się z gardzieli samca, a ten pogrążył się w melancholii.Nawet sfory upadają, nie ma rzeczy wiecznych. Smętny świecie, czemu pies musi przeżyć tak wielu kompanów. Tia... przeżyć, dobry żarcik.
- Raz zdradziłem mrocznych wyznawców, gdybym teraz do grona jakiegoś przystąpił ich władczyni zemściłaby się na mnie ponownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 10:27 am

Postawiła uszy i bystrym wzrokiem zerknęła na Paige. Ognista? Pewnie kogoś wcześniej spotkała. Z lekkim zdziwieniem wysłuchała jej słów. chwila, chwila. Siedem sfór. No, no. Pokaźna suma. Ci, którzy chcą dołączyć do któregoś z nich mają wielki wybór. Ona też musi to zrobić. Trzeba zacząć jakoś nowe życie.
Zerknęła potem na Zefonita. Paige zadała pytanie, którego Jess wolała nie mówić. Dziwne. Przynajmniej samiec nie wyglądał na wielce zdołowanego, gdy cofał się ze wspomnieniami wstecz. Wysłuchała każdej jego wypowiedzi w kompletnej ciszy z jej strony.
- A może nie ma już tej władczyni. Mógłbyś wtedy być w jakimś gronie. Zawsze lepiej być otoczonym swoimi. Samotność bywa udręką.
Zabrała głos na trochę dłużej. Uważnie obserwowała siwego starca. Bardzo miły z niego gość. Na pewno jakaś sfora przyjęłaby go do swego grona. Wtedy nie byłby samotny. Na starość nikt nie powinien zostać z samym sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 10:36 am

Cóż, sam jest sobie winny. Zdrada nigdy nie jest mile widziana i zawsze ponoszone są jakieś konsekwencje jej popełnienia. Czyli Zefonit niegdyś należał do Mroku. Na to przynajmniej wychodziło, choć coś się jej tu nie zgadzało. Przecież, z tego co mówił, kiedy... no żył, nie było takiego stada. Jak sam powiedział - ostały się tylko dwa.
- Racja. Przecież to było tak dawno, że jej już może nie być. Chyba, że mówisz o kimś wyżej postawionym... czy nieśmiertelnym - nagle wpadła jej pewna myśl. Nie wiadomo na ile procent była ona prawdziwa, może Paige myliła się. Jednak pomyślała, że samiec mógł mieć na myśli kogoś podobnego do wspomnianej wcześniej Szyszymory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 10:45 am

Samiec spojrzał na obie rozmówczynie po czym zwiesił łeb.
- Nie można postawić dobra innych niżej od honoru. Zło istniało zawsze i zawsze rządziło światem. Jest nieśmiertelne i zawsze takim pozostanie.
No masz ci los teraz zagadkami zaczął nawijać.
- Gdyby nie duma, świat byłby pięknym miejscem. Duma jest największym przekleństwem istot rozumnych.
Głos podniosły, patetyczny uleciał w eter, był doprawiony szczyptą żalu, a może... Z resztą gdy można zmieniać świat jest się za głupim a później za starym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine
Zjadacz Grzechów
Zjadacz Grzechów
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 10:54 am

Ktoś się zjawił nieproszony. Kto? Wolverine.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:00 am

Wysłuchała uważnie słów samca. Milczała tak, jakby nie wiedziała co powiedzieć. Po prostu zastanawiała się nad wypowiedziami starca. Jego doświadczenie było ogromne. Z jego słów jakby wynikło, że życia szczęśliwego nie miał. Wolałby bytować w innym świecie, lepszym. Dużo osób tego chce. Niestety nie da się zmienić rzeczywistości. Przy dobroci musi być zło.
Oddychała cicho. Milczała. Przymknęła ślepia. Zwyczajnie schowała je za powiekami. Wiatr muskał jej średniej długości czarno białą sierść. Cofnęła lekko uszy. Zaczęła dumać. Końcówka ogona znów zafalowała. Wyglądała tak, jakby ktoś zamienił ją w posąg, zapadła w letarg, odeszła dusza daleko. wreszcie jednak rozchyliła powieki i jej lima ukazały się rozmówcą.
- Mądrze prawisz Zefonicie.
Wyrzekła cicho. Wzrok swój wlepiła w ślepia samca. Zamilkła. Zwyczajnie rozmyślała. Chciała dostrzec jak najwięcej sensu w słowach czarnego starca. Musiała je najlepiej zrozumieć i zapamiętać. Kątem oka zerknęła na Paige.
Nagle ktoś się zjawił. Chwila, chwila. Toż to Wolverine. Jess już o trochę znała, więc wykonała drobny gest, a mianowicie skinienie czerepem na powitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine
Zjadacz Grzechów
Zjadacz Grzechów
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:06 am

Logan skinął niedawno poznanej samice, mianem Jessie obrzuconej. Uśmiechnąłby się, gdyby nie fakt, że nie potrafi, życie dość często sprawiało mu ból, nie fizyczny, lecz ten psychiczny, jednak nie pokazywał tego po sobie, zresztą nikt się tego nie dowie. Czemu? dzięki blokadzie czytania w myślach, jaką posiadał nasz ukochany Wolverine. Ułożył się wygodnie gdzieś z dala od tłumu, nie chcąc konwersować z kimkolwiek z nich, być może porozmawiałby z borderkę, ale nie dziś, nie dziś, niechaj ona pozna nowych, on się mieszał nie będzie, nie ma zamiaru, poza tym, chęci też dość nikłe, powiem słabe. Skrzydła potężne, demonie, skórzane dyndały przez jakiś czas w powietrzu naprostowane, by za chwilkę opaść, omal bezdźwięcznie na grzbiet ciernistego. Olbrzymie szpony, [patrz ranga] jak i całe łapska wyciągnął przed siebie. Kły nie były wcale gorsze, wystające poza pysk, zakończone szkarłatem [patrz ranga]. Dołączył do wilka jego wierny towarzysz, a raczej towarzyszka Kayla, Czarny Kruk, zasiadła na barku samca, lustrując teren, podczas, gdy sam Zjadacz Grzechów miał zawarte oczęta.

Za chwilę idę do kuchni, pomóc, więc może nie być Mnie z 20? 30? minut.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:11 am

Okey, słowa starca oburzyły ją. Jak to, zło rządziło światem? O nie, na to już Paige się nie zgodzi. Mogło się wydawać, że miało ono więcej zwolenników, ale zazwyczaj były to osoby niezdecydowane, które przyłączały się do mrocznych szeregów kiedy to tamte zwyciężały. Albinoska nigdy nie rozumiała postępowania tych 'złych" istot. Przecież to nielogiczne. I większość z nich stawała się taka pod wpływem presji lub, by przypodobać się innym. Kompletny bez sens. Wymuszanie szacunku siłą, przemocą...
- Czyli opowiadasz się po tamtej stronie? Poddałeś się? - zwróciła się do Zefonita, patrząc mu twardo w oczy. Może i źle go zrozumiała, gdyż ten mówił ciut niejasno. Zaraz się o tym przekonamy.
Zła nie wyplenisz, to fakt. Bo zawsze znajdzie się iskierka buntu, która spowoduje pożar. Jednak można się temu przeciwstawić. I Paige nie zamierzała z tego rezygnować.
- Owszem. Ale dumę można zmniejszać - dodała po chwili. Rzuciła przelotne spojrzenie Jessice. Suka nie określiła dokładnie w czym samiec ma rację. Czyżby zgadzała się co do zła, a może zgadzała się z nim w kwestii dumy?
Wtem nadszedł kolejny samiec. Tym razem był to rosły basior. Paige zlustrowała go uważnie. Nie wyglądał przyjaźnie, a może to tylko maska lub jakieś złudzenie? W miarę kiedy nieznajomy zbliżał się do nich, albinoska zauważyła wystające, podobnie jak u Egzorcysty kły i strasznie długie pazury. No nie, wy tak na serio? Kolejny wampir, czy co?... pomyślała z rezygnacją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:21 am

Samiec wykrzywił pysk w grymasie przypominającym uśmiech. Lekko zamglone już starością oko zalśniło lekko a struny głosowe zaczęły drżeć.
- Czy jeśli "zły" postanowi pozbawić cię życia, to będziesz się bronić?
To oczywiste, że tak. W końcu każdy ma instynkt przetrwania. Nikt nie chce zginąć.
- Nikt nie nadstawi drugiego policzka tylko stanie w szranki. A jeśli "dobry" zabije "złego" to czy sam nie stanie się złym? Każde życie ma taką samą wartość.
Ojoj... zagłębiamy się w głęboką filozofię.
- Dopóki istoty dobre będą się bronić, dopóty szeregi zła będą się poszerzać. Jeśli przestaną się bronić, to w końcu wyginą. To jest błędne koło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine
Zjadacz Grzechów
Zjadacz Grzechów
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:29 am

Leżał. Leżał. Leżał. Nie zamierzając nawet drgnąć. Czarna szata wystawiona bezpośrednio na żar słoneczny? czy ten koleś był mądry? ciężko powiedzieć, nie ocenia się książki po okładce, jednak patrząc na to co uczynił, można stwierdzić jednoznacznie, że jest 'niespełna rozumu' mylicie się, on jest najbardziej normalny. Więc czemu tak się zachował? bycie głodem ma też swoje wady, basior przemarzł, i to nie tak lekko wcale, ciepłe dni nie pomagały w nagrzaniu starej d*py samczej. Potrzepał łbem leżąc, po czym położył owy na kamienie, które z wolna zaczęły się ocieplać, i dobrze, nabierze energii i sobie pójdzie, bo właśnie taki dziś był cel jego wyprawy, właśnie taki. Kruk zatrzepotał skrzydłami, po czym odleciał na tereny ciernia, a konkretniej do groty James'a, aby tam się rozgościć, na co on tutaj? no na co. Czarny da sobie rade, nie jest łamagą, ma sporo siły, mimo wyglądu który staje się niepokojącym, niedawno przytył, ale znów zaczyna tracić na wadze. Las także musi zostać odwiedzonym przezeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:41 am

Zerknęła na Paige, która zabrała głos. Chyba wyszło jej lepiej niż Jess. Borderka jakby się wypaliła czy coś. Albo po prostu nie wiedziała jak ma sensownie kontynuować rozmowę. Teraz trochę skupiała się na Wolverinie. Trzymał się z dala. Pewnie nie lubuje się w przesiadywaniu w większej grupie. Albo może nie ufał Zefonitowi, Paige oraz dwóm samcom, którzy tutaj byli, ale milczeli. Kilka rozwiązań i nigdy nie wiadomo, które jest dobre.
Uwagę skupiła teraz najbardziej na słowach starca. Z uwagą wysłuchała wszystkiego do końca. Myśliciel z niego. Nie dziwne. Starsi przeważnie filozofują. Są bardzo doświadczeni. Nie są już zdolni fizycznie tak jak za młodu, to dbają o psychikę. Spotkanie ze starszym zawsze jest interesujące. Można dosłyszeć wiele informacji o których tylko najstarsi wiedzą.
- W dziczy zawsze trzeba się bronić, by móc żyć dalej. Jednak ci, co już nie chcą dalej stąpać po ziemi mogą się zwyczajnie poddać.
pierwsza wypowiedź do pierwszego pytania Zefonita. Zamilkła na parę chwil, by móc się głębiej zastanowić.
- Każdy szanujący się osobnik będący "dobrym", nie zabije "złego". Gdyby go zabił, nie mógłby zwać się "dobrym". Każdy zasługuje na życie.
Kolejne słowa uleciały z jej nakrapianego pyska. Tak jak wcześniej to i teraz zamilkła. Musiała mieć chwilę namysłu, by to co rzeknie nie było bezsensownym zlepkiem słów i zdań.
- Zawsze muszą być przeciwieństwa. Biel i czerń, woda i ogień, ziemia i niebo... Dobro i zło. Dobro nigdy nie wygra, tak samo jak zło. Walka trwać będzie wiecznie, bo zawsze będzie jedna osoba, która zaprezentuje jedną ze stron.
Zakończyła już gadaninę. Zamilkła. Powiedziała to co chciała, więc jedynie pozostało jej czekać na odpowiedzi Paige oraz Zefonita. Czasami zerkała na osamotnionego Wolverina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:51 am

- No dobra, może uogólniłam nieco te pojęcia - przyznała. - Tak, będę się bronić. Poniekąd zgadzam się z Jessicą - powiedziała, spoglądając znacząco na suczkę.
Ach, wzięło im się na rozważania o życiu i śmierci. Jednak można to potraktować jako okazję wymiany poglądów z kimś doświadczonym. Zefonit jaki by nie był, posiadał większą wiedzę o życiu niż dwie młode samice.
- Ale w tej kwestii nie przyznam ci już racji. Dobry, oczywiście, nie zabiłby złego od tak. Jednak gdyby ten zły czymś zawinił, zrobił coś niedobrego: zabił, znęcał się, moim zdaniem dobry nie powinien wzbraniać się przed zabiciem go. W końcu mogłoby to uratować wiele niewinnych istnień - odparła. Paige opowiadała się po tej "jasnej stronie", jednak wobec zła i bezmyślnych brutali nie znała litości. Miała swoje zasady, lecz nie darowałaby życia komuś, kto wielokrotnie odebrał je innym.
Przeciągnęła się lekko, rozprostowując kończyny. Bardzo długo już trwała w jednej pozycji, co niezbyt dobrze działało na nią. Straciła też zainteresowanie basiorem, który siedział sobie dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 11:57 am

Na pysku staruszka znów zawitał uśmiech. Tak serdeczny i tak przyjazny innym jakby on naprawdę był miły.
- Jaka jest pewność, że w szamotaninie nie uśmiercisz przeciwnika?
No i tu się pojawia problem. Co jeśli walczysz i zabijesz kogoś. Co z wyrzutami sumienia, warto podejmować takie ryzyko?
- Tak samo nie masz pewności, że kogoś uratujesz. Przecież "zły" wcale nie musi iść i dalej zabijać. Nie masz pewności, że szczera rozmowa i trochę przebaczenia nie zmieni jego przyszłych zachowań.
Odwieczny problem resocjalizacji morderców. Lepiej zabić czy jednak dać drugą szansę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine
Zjadacz Grzechów
Zjadacz Grzechów
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 12:02 pm

Ciekawe tematy tutaj zapodają, gdyby Wolverine nie był, aż tak wycofany, ozwałby się, i powiedział swoje racje, wytrącając każą potworę z równowagi przy okazji. Troszkę pikanterii z jego strony jest zawsze sexi, i nie ma co się sprzeczać, bo taka jest prawda. Pociągnął nosem, wypuszczając z niego chłodne powietrze, rozwarł powieki, unosząc nieznacznie wzrok w kierunku Paige. Koniuszek ogona drgnął pod wpływem lichego wietrzyku, jaki na momencik miał tutaj miejsce. Sierść wilka była już wystarczająca gorąca, jednak jeszcze nie czas na opuszczenie ów miejscówki. Posłucha sobie troszkę, nie odzywając się wcale, chyba, że ktoś łaskawie zapyta, wówczas Weapo X, Śmierć V będzie skłonny coś tam odpowiedzieć, wyrazić się słówkiem, huh.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 12:19 pm

Wysłuchiwała słów zarówno Paige, jak i Zefonita. Każde zdanie dokładnie przemyślała. Rozmowa jakoś tak dziwnie zeszła na temat dobra i zła. Trudno się połapać jak to się stało. Jednak skoro już drążą ten wątek to do końca.
- Dobry musi być ostrożnym. Wystarczy się bronić, unikać ataków, a nie zatapiać kły w skórę przeciwnika. Znając swą siłę można uniknąć nieumyślnego zabicia.
Tak też sądziła. Nieumyślne zabicie może spowodować jakiś głupi i nierozumny, ale fakt. Wypadki czasem się zdarzają. Trzeba zawsze przemyśleć dokładnie nim się zaatakuje na tyle, by wróg skonał. Instynkt potrafi zaćmić zdrowy umysł.
- To zależy tylko od tego, jaki jest ten "zły". Mądry dostrzeże wartość życia innych, a głupi na ślepo dokona morderstwa.
Długo się nie rozgadywała jak Zefonit czy Paige. Mówiła krótko, ale nie przestawała być w tym wątku. Wolała przedłużać dysksuję, bo nie warto kończyć ją po kilku dłuższych wypowiedziach.
W ciszy znów zerknęła na Wolverina. W oddali leżał sam, milczał, dumał. Nie wiedziała o czym to może rozmyślać. Mógł też podsłuchiwać. Znów wiele wyjść, ale nie wiadomo, które jest prawdziwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 12:28 pm

- Wypadki przy pracy się zdarzają - odparła z szerokim uśmiechem, który po chwili zniknął. Poważne sprawy, nie ma co. Rzadko kiedy nadarzają się okazje do podobnych rozważań. Z reguły rozmowy są na błahe tematy. Tutaj tak nie jest. Miła odmiana.
- Jeżeli zły wcześniej popełniał mordy na niewinnych nigdy nie ma pewności, że nie wróci do swojej przeszłości. W tej dyplomatycznej rozmowie, próbie przekonania go do "nawrócenia" może kryć swoje zamiary pod maską, udawać że chce się zmienić. Po za tym, trudno tak mówić o wszystkich. Każda jednostka jest inna - dodała wzruszając barkami.
Jessica widać ma typowo pacyfistyczne podejście. Za nic nie chce zabić drugiego, nawet gdyby okazał się tym najohydniejszym charakterem. Czy to nie błąd?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine
Zjadacz Grzechów
Zjadacz Grzechów
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 12:31 pm

Powstał, i wyszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 2:51 pm

Podniósł łebek. zasnął? oj, chyba tak.
-Przepraszam...-powiedział lekko zawstydzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Lip 31, 2013 3:14 pm

Zefonit podniósł się z ziemi i pochylił nisko.
- Tylko wyrocznia mogłaby osądzać bez ryzyka.
Po tych słowach skinął łbem i spojrzał na obie samice.
- Muszę odpocząć, do zobaczenia.
Wymamrotał i odszedł.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cichy klif   

Powrót do góry Go down
 

Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Klif.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Morska Otchłań :: Samotne Wybrzeże-