IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Asyllum
Brama
Brama
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Sie 27, 2013 3:15 pm

Nie spodziewała się, że ktoś będzie prawił jej komplementy. i to jeszcze Avera! Panna CoToNieJa! Asyllum zachichotała, nadal nie wierząc w prawdziwość tego spotkania. Najwyraźniej jej widok przyprawił ciernistą o nagły skok ciśnienia. Że też wywoływała u innych takie emocje. Demoniczna nie spodziewała się, że jej imię zostanie wyryte w pamięci innych i przetrwa tak długo. Choć... w zasadzie nie wiedziała jak to było z tymi innymi, ale z pewnością się dowie.
- Naprawdę? W takim razie bardzo mi miło - odparła, znów spoglądając na Averę. Szara nic się nie zmieniła. Taka sama sarkastyczna, pewna siebie i swoich umiejętności. A takie zachowanie może okazać się zgubne. - Skłamałabym, gdybym powiedziała, że tak. A widzisz, w tej sprawie kłamać akurat mi się nie uśmiecha. Musze więc zawieść twe oczekiwania - odparła. Femme Fatale zawsze działała Piekielnej na nerwy, toteż paroletnia rozłąka była chyba dla obu stron korzystna.
Wadera ziewnęła, przystając parę metrów od niej. Wyzwanie? A to ciekawostka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Avera
Pająk
Pająk
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Sie 27, 2013 3:46 pm

- Dobrze, że chociaż Tobie.
Wywróciła oczami, sadzając swój zadek na ziemi. Przeniosła spojrzenie na jakiś odległy punkt, odpływając na kilka chwil w swoje myśli. Tak dawno nie widziała As, a jednak ją pamiętała. I co lepsze - uważała, że gdzieś w drodze powrotnej do tej krainy minęła się z waderą bez słowa. Fakt faktem, minęła kilka wilków, psów i wiewiórek, ale nie sądziła, że któryś z nich okaże się być Piekielną Anielicą. Nagle z zamyślenia wyrwał ją głos rozmówczyni. Spojrzała na nią rozkojarzonym wzrokiem próbując przypomnieć sobie o czym była mowa kilka minut temu. Zmarszczyła nos, przypominając sobie po chwili.
- Mylisz chyba moje oczekiwania, ze swoją nadzieją, złotko.
Śnieżnobiałe kły błysnęły w szyderczym uśmiechu Femme Fatale. No co jak co, ale takie przekomarzania lubiła najbardziej. Zwłaszcza, jeżeli osobą słuchającą głupot Avy miała być taka As.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Brama
Brama
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 2:02 pm

Uniosła lekko łuk brwiowy. Tak, ciernista nic a nic się nie zmieniła. Co za koszmar. Azyl wzdrygnęła się z obrzydzeniem, patrząc w podobny sposób na Averę. Myślała, że jest pępkiem świata. Jak za każdym razem zresztą, gdy ich drogi niefortunnie się krzyżowały.
- Nie sądzę. Nadal masz wypaczone pojęcie o swojej osobie - powiedziała poważnym, dość ostrym głosem, po czym błyskawicznie znalazła się przy niej i ni stąd, ni zowąd przywaliła jej soczyście w pysk. - To taki drobny upominek, który chciałam ci już dać wcześniej - dodała, napawając się widokiem krwawiących szram na lewym policzku Szarej.
Zero hamulców.
Zero barier.
Tylko zabawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
464
Demon
Demon
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 3:53 pm

Wychudły, koślawy pies pełzł w kierunku dwóch wilczyc. Jakis otlumaniony byl i do tego wymrukiwal niezrozumiale zdania sprawiajac wrazenie calkowicie pochlonietego ponura konwersacja. Przy niemal kazdej odpowiedzi kierowal wzrok w miejsce po swojej prawicy na wysokosci lba. Prawdopodobnie widzial o wiele wiecej, niz wadery. Pozniej spojrzal wybitnie zaskoczony na szara samice i zakiwal czerepem. Zmaterializowal sie tuz przed Avera wyszczerzajac zolte kly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Brama
Brama
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:07 pm

Nie spodziewała się gości. Avera jakby zastygła, co zirytowało Asyllum. Coś jej mówiło, że ciernista musi odwiedzić jedno miejsce. Roześmiała się głośno, powoli podchodząc do niej. To nie wróżyło nic dobrego. Tak więc piętnastka lin oplotła szczelnie cielsko Femme Fatale. Wadera pociągnęła ją mocno, by ta runęła ciężko na ziemię.
- Jak się bawić to się bawić! - zawołała szaleńczo. Zerknęła na psa pytająco. Może do niej dołączy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
464
Demon
Demon
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:11 pm

Zarzucil na Ciernista wszystkie swoje liny i zaczal biegac w kolko dzierzac oblepiony zakrzepla krwia pek w paszczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Avera
Pająk
Pająk
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:20 pm

Avera uniosła nieco wyżej łuk brwiowy słysząc pierwsze słowa Demonicznej. Skoro aż tak bardzo miała dość tego, że wadera ma takie, a nie inne pojęcia o sobie, to po kiego grzyba dalej tkwiła przy niej? Mogła odwrócić się i odejść, albo po prostu przywalić jej porządnie w łeb. Ku zaskoczeniu Femme Fatale, As wybrała drugą opcję. Z gardzieli szarej wilczycy wydobyło się coś na kształt warkotu. Lewy policzek piekł, ale dało się wytrzymać. Przecież ona już nie taki ból znosiła. Chciała coś powiedzieć, kiedy nagle zjawił się jakiś piesek i zaczął wyszczerzać na nią swoje kły. Wywróciła oczami, śmiejąc się cicho.
- Oh. Biedna Asyllum bała się, że nie da sobie sama rady ze mną i zawołała kolegę…
Zadrwiła sobie, wzdychając cicho. To może ona jakoś zaraz się z innymi Ciernistymi skontaktuje? Zrobi tu się niezła jatka. Sama jeszcze do końca nie wiedziała, czy ma taką możliwość, ale spróbować nie zaszkodzi. Gorzej, jeżeli przyjdzie ktoś, kto nie przepada za Avą. Baa. Pewnie każdy kto miał z nią kiedykolwiek styczność chciałby, aby ta zginęła. Nawet taki pobratymiec czy sojusznik.
- Nie wtykaj swojego zapchlonego nosa w nie swoje sprawy.
Mruknęła szorstko w stronę 464, mrużąc na niego swoje oczy. O dziwo, jeszcze nie odsłoniła swoich kłów. Jedynie wpierw wydała z siebie coś na kształt warkotu, a potem, co? Spokój. Zupełnie tak, jakby nic wielkiego się nie stało.
Nagle piętnaście lin splotło jej cielsko. Ona sama nie zrzuciła z siebie nawet ani jednej liny. Nie widziała takiej potrzeby. Odsiedzi swoje w lochu i wyjdzie. Nie ważne czy w jednym kawałku. Ważne, że wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
464
Demon
Demon
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:26 pm

Zatrzymal sie lustrujac paszcze samicy bedacej tak bardzo ponad nimi. Zaskrzeczal groteskowo i zebral w mordzie zawiesista flegme.
- Mam w dupie wasze sprawy - wybelkotal niewyraznie i splunal. Slina wraz z krwia pokryla czolo Avery powoli splywajac w dol. Wyciagnal ja stad.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Asyllum
Brama
Brama
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:27 pm

Zacisnęła mocniej liny, puszczając mimo uszu słowa ciernistej. Niech gada dalej. W lochach nikt nie będzie zwracał uwagi na jej "zaczepne" odzywki. Niedługo potem, Piekielna wyszła.

z.t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Avera
Pająk
Pająk
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sro Sie 28, 2013 4:34 pm

Oh, jak zajebiście. Zaciągają ją do lochów, a tam pewnie będzie nudzić się jak ten mops. Albo gorzej. Dadzą jej za towarzystwo tą dwójkę piesków.
Pokręciła pyskiem na boki, idąc sobie za 464. Nawet nie musiał się z nią szarpać! Niech się cieczy.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Inkub
Inkub
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Czw Sie 29, 2013 6:48 pm

Przybył od razu zajmując swoje miejsce na samym szczycie klifu, pozwalając sobie, aby jego pazurki przednich łap tak lekkomyślnie wychodziły poza krawędź. Szkarłat jednego ślepia wbity był w horyzont, a pod kopuła jego czerepu gotowało się od wielu przemyśleń, które go ostatni czasy zaczęły nawiedzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sansanne
Bańka
Bańka
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Czw Sie 29, 2013 7:12 pm

Młoda, szczupła samiczka pojawiła się na tym jakże malowniczym terenie. Szła przed siebie wolno, a jej czerep spokojnie chwiał się na chudym karku. Wspinała się przez dłuższą chwilę na klif, a jej zwinne łapy szukały miejsca, które byłoby odpowiednia na następny krok.
Gdy stanęła już na płaskiej równinie skały, brązowe lima przejechały powoli po terenie. Sierść miała krótką, toteż wiatr nie przeszkadzał jej nadto. Szła przed siebie niczym w transie, lecz ocknęła się kilka metrów od urwiska. Gdy tylko zobaczyła rosłą posturę wilka, którego zapach nie był jej znany zatrzymała się gwałtownie, a uszy przylgnęły do czaszki. Ogon który wcześniej kołysał się na boki teraz schował się ciasno pomiędzy tylnymi łapami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Inkub
Inkub
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Czw Sie 29, 2013 7:18 pm

Jedno z radarów zadrgało, a łeb powoli obrócił się, by kątem ślepia dojrzeć posturę młodej dalmatynki. Szkarłatne ślepie uważnie wodziło po jej sylwetce nawet jeśli znajdowali się w dość sporej odległości. Kiwnął tylko lekki pyskiem jako znak powitania i ponownie skierował swój wzrok na horyzont, pozostawiając jednakże czujnym na każdy krok młodej wodnej. Wszak wiadomo, że przeciwnika żadnego lekceważyć nie można, nawet jeśli wygląda tak niewinnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sansanne
Bańka
Bańka
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Czw Sie 29, 2013 7:27 pm

W tym przypadku można było zlekceważyć, lecz nie zawsze może być tak pięknie, toteż rozważnie samiec podchodził do życia.
Przyglądała mu się uważnie, a każdy jego ruch był rozkładany na części pierwsze w mózgowiu samiczki. Oblizała nerwowo pysk i podeszła do samca. Zatrzymała się u jego boku, lecz zachowując bezpieczna odległość. Nie wydawał się jej bardzo niebezpieczny, gest przywitania jakby lekko ją uspokoił, dając do zrozumienia, że może nie zostanie zaraz skonsumowana na kolację, lecz jej strach panował wszędzie i rozsądek podpowiadał uważać. Mimo wszystko.
- Undae - powitała go cichym, ledwo słyszalnym głosem, który drżał momentami. Za wszelką cenę powstrzymywała strach, co słabo jej an chwilę obecną wychodziło.
- Zwą mnie Sansanne, a Pana? - zapytała grzecznie pochylając łeb i patrząc na niego wielkimi oczyma z dołu.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Forneus
Inkub
Inkub
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pią Sie 30, 2013 12:48 pm

- Rozwagą nie grzeszysz, co? - Poczęstował ją próbką swego mocno zachrypniętego i głębokiego głosu, który z cała pewnością pozbawiony był tych przyjemnie brzmiących nutek, które mogły by dawać poczucie, iż osobnik ten jest chociażby w najmniejszym stopniu przyjazny. Obrócił mordę okraszoną licznymi bliznami, chociaż w tym momencie chyba najbardziej rzucała się w oczy ta dziura po ślepiu, która zionęła wręcz wszechobecną pustką; by ulokować szkarłat ponownie na jej osobistości wwiercając się wręcz w jej czystą duszyczkę.
Chrapliwy rechot wyrwał się z jego gardzieli.
- Mów mi Kapitanie. - Ah, ten jego firmowy łobuzerski uśmiech. Podniósł się w pewnym momencie na równe łapy, by po prostu odwrócić się o pójść w swoją stronę.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sansanne
Bańka
Bańka
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Sob Sie 31, 2013 7:50 pm

Wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 8:15 pm

Przydreptała wesoło, oho.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cień
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 8:20 pm

Szedł przed siebie, węsząc trochę w powietrzu. Wciąż nie znał za bardzo tych terenów, a więc... wypadało się rozejrzeć, ot co! Gdy tak sobie spacerował, zawędrował na klif. Przystanął, pozwalając wiatrowi targać swoją sierść. Nie miał zamiaru jednak zbliżać się do przepaści, o nie!
No, ale w każdym razie - dostrzegł niedaleko suczkę. Wypadało się przywitać. Tylko jak szło przywitanie... umm...
- Liliar! - rzucił dość entuzjastycznie do obecnej, mając nadzieję, że nic nie pomylił, o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 8:27 pm

Kiedy usłyszała głos obcego, podskoczyła kilkakrotnie jak piłeczka, balansując niezgrabnie na przepaści... pomimo tego, że była raczej bliższa ostrym skałom usadowionym na morzu, niż zdrowego gruntu, nie przejęła się tym, odwróciła się i zmierzyła od stóp do głów nieznajomego. Zastrzygła uszkiem, zastrzygła drugim i zbladła - cała radość z niej uleciała, a ona sama oklapła. Co, Rinnie? Myślisz, że jak spadniesz, to może cię nie uratuje? Zresztą, ty i tak już upadłaś na główkę. Nie zauważyłaś tego? Sta-czasz się. A to wszystko przez ciebie, Iruel dzisiaj wariował. Jak dobrze, że nieznajomy go nie słyszał. Jeszcze, broń boże, uciekłby od ognistej! A ona jest taka mała. Taka pusta. Taka samotnaaa...
Podeszła do Cienia, szybko przenosząc wzrok z niego na swoje łapy. Skuliła się cała i pufnęła cichutko, zaraz powracając do normy - relacja oko-oko. Pamiętasz?
- Co byś zrobił, gdybym stąd spadła?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cień
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 8:39 pm

Zawiesił wzrok na nieznajomej, jakby nieco zdziwiony jej zachowaniem, lecz szybko przyjął poważny... um, poważniejszy wyraz pyska. Niech to szlag! Czy on przez swój entuzjazm, radosne, głośne przywitanie... mógłby kogoś zabić? Uh-oh!
Począł wpatrywać się badawczo w suczkę swoimi czarnymi niczym węgielki oczami. Po tym pytaniu zmieszał się nieco, jednak postanowił jakoś to ukrywać. W duchu był zadowolony, że miał na łbie takie kłaki, co mu pysk przysłaniały.
- No... ten! Na pewno zlazłbym na dół, by sprawdzić, czy wszystko jest z Tobą okej! - rzekł.
Nie, wróć. Gdyby spadła, na pewno nie byłoby "okej".
- Znaczy, chciałem powiedzieć... - Wypiął pierś i rzekł donośnym głosem: - Dostałbym się jak najszybciej na dół i postarałbym się udzielić pierwszej pomocy, o! - Zaraz po tym wyszczerzył zębiska w jakże głupkowatym uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 9:23 pm

Rinnelis zaczynała się już po prostu gubić w tym, czym zawsze była najlepsza - w psuciu życia sobie. Nagle zachciało jej się psuć życie innym, przejmowała pewne brzydkie zachowania, no i... nie należała chyba do najbardziej otwartych na świat osób. O ile wcześniej była zawsze uśmiechnięta, rozanielona i wesoła, teraz wyglądała na delikatnie nieopanowaną, z rozwianą w cztery strony świata sierścią, wzrokiem skaczącym po okolicy niby żabka w strachu przed ludzką stopą... zmieniała się. Jak zwykle psuła to, co dobrze jej się układało... Czas zmienić adres!
- O! Myślisz, że pierwsza pomoc by podziałała...? Zresztą, jak ona wygląda? Pływałbyś i zbierał moje kawałki...? - Rinnie. Rinnie. Na pewno nawet, gdyby Cień cię złożył ponownie, na pewno znowu by cię ktoś rozwalił. I tak w kółko. I tak w kółko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cień
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 9:30 pm

Myślał nad kolejną odpowiedzią przez dłuższą chwilę, przyglądając się dalej nieznajomej. No cóż, wydawała mu się być ciekawą istotką, ale gdy tak dłużej na nią patrzył, odczuwał dziwny niepokój. Nie o siebie, niee! Czyżby coś z suczką było nie tak? A może to tylko Cień, który przywykł do widoku... czego? Starannie ułożonej sierści? Otrząsnął się z tych myśli. Chyba w ogóle nie powinien za dużo myśleć.
- Ja... wyprawiłbym Ci godny pogrzeb! - rzucił teraz, chyba z aż nazbyt poważną miną, wyciągając nieco łeb w stronę samicy, by przyjrzeć jej się jeszcze dokładniej.
No super, to natrętne wpatrywanie się chyba mu nie przejdzie nigdy. A przynajmniej musiałby się bardziej postarać, by pozbyć się kolejnego z tych niechcianych nawyków.
- I... przychodziłbym się... modlić za Twą duszę? - dodał dość nieśmiało i uśmiechnął się niewinnie. - No, ale w końcu nic się nie stało i nie musimy już tego tak roztrząsać! - rzucił tym razem hardo, tryskając charyzmą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 9:44 pm

Właściwie opłaca się nie myśleć - to chyba jedyny jeszcze powód, dla którego dalej raczy spacerować sobie po kuli ziemskiej i psuć wszystkim humor... niemyślenie uprawniało ją do czynienia wszelakich wariactw bez wejścia w najgorszy moment jakiejś "wyobraźni". No i nie musiała rozpamiętywać każdej chwili, bo gdyby to robiła, już dawno rzuciłaby wszystko w cholerę, klnąc dziko na kilka person. Kilka...? Och, nie ukrywajmy. Na jedną. Tą najgorszą!
Oddała mu podobnym spojrzeniem, bez jakiegoś zdziwienia czy zaskoczenia tym, że ktoś usiłuje napastować ją wzrokiem. Skrzywienie zawodowe i tyle. Rinnelisowanie w tych czasach jest naprawdę ciężkie i bardzo trudno wspinać się po szczeblach kariery. Naprawdę!
Kiwnęła raz łebkiem, kiwnęła drugi, kiwnęła trzeci, uśmiechając się niczym aniołek, któremu wmówiono, że zbawi jednym, pięknym uśmiechem świat. Ale... może nie uśmiecha sie dostatecznie szeroko? Nacisnęła na to. O, idealnie.
- Nie wiem, czym jest pogrzeb i nie wiem, czym jest ta cała madlitwa - oznajmiła wszem i wobec, decydując się jednak na delikatny szok termiczny, którym potraktowała Cień. Termiczny? Nieee... uśmiechaj się ładnie dalej. I jeszcze szerzej. - Myślisz, że bym nie skoczyła?
Spróbuj tylko, sarknął Iruel. "I tak mnie uratujesz." Nie ratuję ciebie, tylko siebie. Ty... jesteś skutkiem ubocznym. Tylko motasz wszystkim w głowie. "Skoczę." Kurwa.
Dalej uśmiechała się słodko, ne przejmując się dialogiem w swojej główce.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cień
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 10:01 pm

Nadal nie potrafił zidentyfikować, co takiego... innego było w tej suczce. Kurczę, może powinien po prostu dać sobie z tym spokój? Był chyba zbyt ciekawski. Ale trudno będzie oduczyć mu się tego lampienia, rozmyślania nad większością różnych spraw, także nad tymi mniejszymi pierdołami i... uh! Znowu to robił. W sumie to ta podzielna uwaga była często dość irytująca. Właśnie tak. Gdyby nie była taka podzielna, Cień mógłby skupiać się tylko i wyłącznie na towarzystwie i jego myśli by tak nie gnały. Odwzajemnił nieco niepewnie uśmiech, jakby nie wiedząc, co ma czynić w takiej sytuacji.
Tak, nieznajoma pomieszała mu lekko w głowie. Choć w sumie... czy zrobiła coś specjalnego? Uh!
- Pogrzeb to... - zaczął, ale jednak urwał. Kurczę no, nie lubił mówić o takich rzeczach! A przynajmniej nie za dużo. Przecież on był taki... przyjazny, entuzjastyczny, optymistyczny... może z lekka naiwny... i... taaaki niewinny! Dobra, z tą niewinnością to chyba przesada była, ale...
Nagle drgnął gwałtownie, jakby coś ugryzło go w tyłek. E, a może rzeczywiście coś go użarło?! Nie, to nie było to, przecież wiedział, jakie to uczucie być gryzionym w tyłek (nie pytać!). Zadrżał lekko od stóp do głowy, po czym się otrzepał, jakby chcąc się pozbyć jakiegoś nieprzyjemnego... uczucia.
Co on, zaczynał szaleć? Oj... Nie, nie mogło być!
- Nie powinnaś. To byłoby... bardzo głupie. - rzekł tym razem poważnym tonem, patrząc na uśmiech samicy.
Mówienie o czymś takim z takim uśmiechem? Cóż, Cień nie przywykł do takich rzeczy. Ale pewnie w tej krainie się to niebawem zmieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rinnie
Temperament
Temperament


Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Nie Wrz 01, 2013 10:16 pm

Specjalnością Rinnelis było mieszanie w głowie, tylko po to, by sprawdzić, czy w tej głowie da się namieszać. Nie było ku temu w końcu żadnych powodów, kiedy nasza mała Rinnie wszem i wobec życzyła wszystkim najlepszego i najwspanialszego życia... tak, biedny leśny. Ale ognista była w końcu swego rodzaju korzeniem, o które zawsze się potykała. Traf chciał, że teraz Cień potknął się o taki korzeń-Temperament, który machnął, huh, macką, na swoją misję nawracania wszystkich na dobrą stronę dla pokazania niebezpieczeństw, które czyhają na tych ziemiach... czasem można się pokazać od tej bliższej strony, co, kochanie?
Nata onna wpatrywała się w niego uważnie, badając każdą reakcję spojrzeniem tak absolutnie niewidzącym i tępym, że można by posądzać ją o spanie z otwartymi ślepkami. No, ale przecież pokazało mu wystarczająco dużo dziwnych rzeczy - siebie... Westchnęła cichutko, kiedy nie dokończył zdania, pochyliła łepek i zapatrzyła się tym razem w jego łapy.
- Skoro pogrzeb to "to", madlitwa jest "tą"? - skoro chciał być taki dobry i wspaniały, trzeba była zapewnić światu dla dobra wszystkich jakąś przeciwwagę. Ale na to miejsce Rinnelis nie pasowała wcale, więc wykręcała się głupimi pytaniami, by zatuszować to, jak bardzo nie chce strugać wariatki, która może i tak naprawdę jest... ale stwarzamy pozorne pozory pozorów, że pozory pozorują pozory. Rozumiemy?
Tylko drgnął? Powinien włożyć w to więcej pasji. Podskoczyć!
- Jestem głupia. To chyba do mnie pasuje, wiesz...? Jak masz na imię? - zawsze adekwatnie do tematu - Rinnelis ponownie uderza swoim łebkiem w gong.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cichy klif   

Powrót do góry Go down
 

Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Klif.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Morska Otchłań :: Samotne Wybrzeże-