IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | .
 

 Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Fenrir Greyback
Dym
Dym
avatar


PisanieTemat: Cichy klif   Pon Lip 22, 2013 2:51 pm

Zbyt wiele łez przelanych zostało nad tą przepaścią, gdzie czarna otchłań wyciąga spiczaste palce po każde z niewinnie cierpiących serc. Niektóre psy wybrały właśnie to miejsce na zakończenie swojego żywota czy też na rozmowę z ukochanym, ponieważ tutaj, w cieniu rozłożystego kasztanu, zawsze przychodzi czas na wyznania. Tu rządzi szczerość, którą wciąż podburza lekki wiatr północny... mimo faktu, że klif jest idealnym miejscem na rozstanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 10:49 am

Mały Gin po raz pierwszy zawitał w to miejsce. Stanął na krawędzi klifu i zaczął obserwować jak fale obijają się o brzeg i znikają. Szczeniak po raz pierwszy w życiu widział morze. Nie wiedział co to, przez jego łebek przelatywała myśl ,,Co to za wielkie jezioro?''. Akita mógłby patrzeć w wodę bez końca gdyby nie fakt, że przecież mógł spaść w toń i utopić się. Sczczun cofnął się kilka kroków od krawędzi i usiadł słuchając szumu morza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 10:56 am

Albinoska postanowiła po wyjściu z leża zwiedzić parę nieznanych okolic. Zdawało się, że ma gdzieś to, iż przypadkiem mogłaby wkroczyć na obce tereny, których "właściciele" mogliby nie być tacy dobrzy jak Vulture. Po za tym teraz nie była samotniczką - należała do Lasu, a to stawia ją w innym świetle.
Paige czuła, że powinna teraz leżeć i odpoczywać, po dosyć długiej i męczącej wyprawie z rodzinnych okolic w nieznane. Ach, ale czy ona kiedyś posłuchała swojego ego? Można powiedzieć - nieustraszona odkrywczyni. Bladoniebieskie oczy błądziły po otaczającym ją terenie, aż wreszcie ulokowały się na wysokim klifie. Stała właśnie przed nim, myśląc czy warto tam wejść i zobaczyć, co się kryje na szczycie...? Decyzja padła, oto trzyletnia suka rozpoczęła wspinaczkę, która z każdą minutą przybliżała ją do celu, aż wreszcie samica stanęła na szczycie, skąd rozpościerał się przepiękny widok morskiej toni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gin
Dziecię Ognia
Dziecię Ognia
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 11:14 am

Szczeniak usłyszał kroki i w trybie szybkim wstał i odwrócił łsię przodem do nieznanej suki
-Dzień dobry-Powiedział uśmiechając się i merdając ogonkiem. Postanowił wypytać ją o krainę, ale to potem, najpierw musi się dowiedzieć co to za akwen.
-Wie pani może co to za wielkie jezioro czemu ta woda tak faluje?-pierwsze pytanie wydarło się z pyszczka młokosa, który cały czas się uśmiechał i to tak słodko, że nikt nie miałby ochoty zrobić Ginowi krzywdy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 11:21 am

O krainie to nie dowie się za wiele, skoro trzylatka dopiero tu dotarła. Ona sama musi szukać kogoś, kto choć trochę podzieliłby się swoją wiedzą. Jak na razie sama pomocy nie udzieli w tej sprawie, choć bardzo by chciała.
- Cześć. Oj, nie mów do mnie pani, taka stara to nie jestem - choć w porównaniu z nim może i taka była. Westchnęła, nie mogąc uwierzyć że została tak postrzegana w takim tempie.
Jezioro? Zerknęła na morze, uśmiechając się szeroko. Wtedy naszła ją myśl, że kto normalny zostawiłby samego szczeniaka, który nawet nie wie co to morze! Kompletna nieodpowiedzialność.
- To morze. Od jeziora różni się tym, że jest słone. A faluje... przez wiatr.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Railith Exorcist
Pnącze
Pnącze
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:17 pm

Hop, hop, hop i o to przybył!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:22 pm

Młody jakby zamarł, odleciał do swojego świata. To chyba przez morze, skoro nigdy przedtem go nie widział. Samica usiadła, nie próbując wyrywać go z marzeń, w które najwyraźniej się zagłębił. Ją również coś wzięło na refleksje, gdyż w tamtym momencie, machinalnie przypomniały jej się siostry. Z zamyślenia prędko wyrwał ją odgłos czyichś kroków, bardzo żwawych. Albinoska zwróciła pysk w kierunku nieznajomego samca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Railith Exorcist
Pnącze
Pnącze
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:27 pm

Bursztyn błyszczących się wesoło ocząt padł już z daleka na dwie postacie przebywające na tych ziemiach. Bicie ich serc było doskonale dla wampira słyszalne, po mimo zagłuszania przez szum morza oraz wiatru. Przyodziewając pyszczek w przyjazny uśmieszek, truchcikiem zbliżył się do nich.
Ossu~! — Przywitał się entuzjastycznie jak to zwykle u niego bywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:35 pm

Wampir? Och, Paige dawno nie miała do czynienia z istotami o nadludzkich mocach. Może być ciekawie lub też nie. Zależy czy nieznajomy będzie nad sobą panował. Jest też możliwość sprawdzenia się tego gorszego scenariusza. Wtedy... się zobaczy.
- Lillios... - powiedziała jakby bez przekonania. Skupiła się bowiem na kolejnym dziwnym słowie. Kiedy tylko pies się zbliżył, jej uwagę przykuły wystające kiełki. Posłała mu pytające spojrzenie - Czyżbyś przeszedł coś na kształt mutacji? - spytała, wskazując pyskiem na przydługie zęby. Kto pyta nie błądzi, czyż nie? A Paige czasem ciężko było powstrzymać swoją ciekawość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Railith Exorcist
Pnącze
Pnącze
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:48 pm

A no tak; Lilios! — Przywitał się jeszcze raz jak przystało na leśnego, stawiając swoje uszka nieco wyżej, z zaciekawieniem przyglądając się suczce. Słysząc jej pytanie, przechylił odrobinę łepetynkę na bok w pytającym geście. — Mutacji, czemu? Czyżbym wyglądał jakoś dziwnie?
Spytał odrobinę zaniepokojony, zarazu obracając się wokół własnej osi, oglądając siebie dokładnie, ale nic niepokojącego nie dostrzegł. Coś na jego pyszczku? Uniósł łapę, przejeżdżając nią po kufie, zatrzymując się na kłach. Idzie już zapomnieć, że są widoczne i dodają mu takie uroczego wyglądu. Zachichotał cichutko.
Ah, to? Nie. To żadna mutacja. Chociaż ... Zależy jakby się na to spojrzało, niemniej to są moje naturalne kły. — Odpowiedział rezolutnie, szczerząc się wesolutko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 5:56 pm

O, teraz to wiedziała na czym stoi! Trzeba było tak od razu Egzorcysto, nie ładnie tak wprowadzać nowe damy w błąd. Spokój wyraźnie zaczął malować się na licu Paige. Przekręciła się, by móc spokojnie patrzeć na psa, nie musząc wykręcać szyi. Uśmiechnęła się promiennie, widząc jego dość zabawną reakcję na jej słowa. On chyba uwielbia się popisywać i rozśmieszać innych... pomyślała nagle.
- Zależy? Co dokładnie masz na myśli? - była zdumiona tym, że kły mogą urosnąć do takich rozmiarów. Odruchowo przejechała jęzorem po własnych, jakby chciała sprawdzić czy przypadkiem i one się nie zmieniły. Niemniej jednak, Paige postanowiła dalej drążyć ten temat. Railith rozbudził jej ciekawość. Teraz nie odpuści, póki nie dostanie wyraźnego sygnału, że leśny nie chce o tym rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Railith Exorcist
Pnącze
Pnącze
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 6:38 pm

Uh, jesteś ciekawa, co? — Nie mógł mieć jej tego za złe. Właściwie, kto by nie był? On na jej miejscu też by zdał już milion pytań i snuł przy okazji swoje własne domysły, które były mniej bądź bardziej związane z prawdą, acz znając jego to raczej mniej. Ehm, ale nie o tym teraz. Klapnął sobie na zadku, łapka przysuwając ogonek bliżej siebie, co by mu ktoś przypadkiem go nie ukradł, czy coś. — Ale jesteś pewna, że chcesz poznać tą mrooooczną, prawdę? Jeśli ci powiem, może nawet będę musiał cię potem wyeliminować, abyś nikomu nie zdradziła ...
Czy ty próbujesz ją nastraszyć, Egzorcysto? Tak, na to wygląda. Ale nawet przybieranie strasznej mimiki pyszczka, która kompletnie mu nie wyszła, nie nadało tej chwili takiej atmosfery jakby chciał, głównie za sprawą rozbawienia, które pobrzmiewało czysto w jego melodyjnym głosiku.
Przyglądał się jej przez chwilę uważnie, by następnie chrząknąć, starają się być poważny. Można się śmiać. Śmiało.
Mam na myśli to; Jeśli przemianę w wampira uznać z swoistą mutację, to można moje kły rozumieć właśnie w ten sposób. Chociaż mutacja zachodzi raczej, gdy jesteśmy żywi i po niej żywi pozostajemy, a przemianę w wampira? To raczej swoisty koniec i początek. — Wymamrotał kiwając przy tym pyszczkiem. Nie obawiał się zdradzać swej największej tajemnicy, leśni to jego rodzina, mają prawo wiedzieć z kim przebywają w jednej sforze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Pon Lip 29, 2013 6:57 pm

Wzruszyła barkami. Czy powinna traktować to jako komplement?
- Cóż, moja cecha rozpoznawcza - odparła uśmiechając się niemal rozbrajająco, a przynajmniej taki miała zamiar. Przysunęła do siebie biały ogon. O obecności szczeniaka zapomniała. Choć chyba pamiętać o tym powinien Railith, skoro chciał jej wyjawić tą straszną tajemnicę. Czy chciał, by przez przypadek poznał ją młody szczeniak, który w przyszłości mógł ją komuś wyjawić?
- Och, czy sądzisz, że zdradziłabym cię. Nie robię tego nawet nieznajomym - odparła, przekrzywiając łeb, zaś jej głos nabrał wyrazu oburzenia i rozczarowania - Co do tej eliminacji... to się jeszcze zobaczy - dodała po chwili, a w jej oczach pojawiła się dziwna iskierka. Ale czego? Pewności siebie? Paige nie przejęła się słowami samca.
Kiedy powiedział jej co miał do powiedzenia, suka na moment zesztywniała. Kiedy pierwszy, lekki szok odszedł, dawna mimika powróciła, lecz mięśnie pozostawały napięte. Ha, jak to można skutecznie ukrywać swoją naturę... niebywałe. Gdyby samica nie zapytała się o jego zęby, z pewnością długo żyłaby w przekonaniu, że rozmawia z normalnym psem. Nie... z krwiopijcą.
- Nie ma jak to upadek i powstanie... - skwitowała, odwracając wzrok. Powiedziała to w zasadzie do siebie, choć Egzorcysta mógł i na to udzielić odpowiedzi. Droga wolna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Railith Exorcist
Pnącze
Pnącze
avatar


PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 10:48 am

Przerzucił spojrzenie z leśnej na szczeniaczka, uśmiechając się pod nosem do siebie. Nie miał nic przeciwko, aby i malec usłyszał tą informację, ale wątpił, aby zapadła ona w młodym umyśle na długo. Szczenię raczej wydawało się być w głęboki letargu, jak nie w śnie, jedynie głośno bijące małe serduszko wskazywało na to, iż malec jeszcze jest na tym świecie. Wyciągnął jedną z łap, aby pogłaskać delikatnie mały łepek Gina, zaraz ją jednak wycofując i powracając cała swą uwagą do persony Paige.
Upadek i powstanie, hm? I tak można to określić. W każdym razie nie musisz się mnie obawiać, przynajmniej do póki nie zaczniesz mocno krwawić, czy coś, albo do póki nie zacznę być głodny, chociaż jak jestem głodny to trzymam się z dala od towarzystwa, do póki nie zaspokoję pragnienia. — Rozgadać się zawsze musi, ale to taka jego cecha charakterystyczna, której nie da się pozbyć, chociażby bardzo chciał. W tym wszystkim dopiero teraz zdał sobie sprawę z tego, że się jeszcze nie przedstawił! Nie ładnie.  — Ano~ Tak poza tym to jestem Railith, Railith Exorcist, zwany Przeklętym Dzieciem nocy, ale możesz mi mówić Rai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 11:06 am

Kiedy ten wyciągnął łapę ku Ginowi, Paige zesztywniała. Kurcze, musi naprawdę wyluzować. Jedna nowina o wampiryzmie, a ona już robiła się przewrażliwiona. A czy to źle? Egzorcysta jak na razie nie dawał powodów do większego niepokoju, ale albinoska nie wyzbyła się czujności. Nie da rady.
- O, no. Dobrze, że dałeś jakąś informację. Będę pamiętać - odparła kiwając łbem. Nie zazdrościła mu. Bo chociaż nie chciał nikogo skrzywdzić, przez co w tym ciężkim dla niego okresie trzymał się z dala od innych, nie chcący mógłby kogoś skrzywdzić. Biedak.
- Miło mi. Paige - przedstawiła się, po czym zachichotała - Kolejny mroczny akcent. Niebywały przydomek - dodała po chwili. Taki sympatyczny gość, a naznaczony takimi rzeczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:12 pm

Przywędrowała właśnie tutaj. Nie wiedziała gdzie dokładnie idzie. Łapy niosły ją tam, gdzie się dało. Teraz było to możliwe. Żadne smycze nie ograniczają jej wolności. Może swobodnie iść tam, gdzie tylko zechce. Już żaden człowiek jej nie zakaże. Nikt tego nie zrobi. Wolność. Sama wybierała ścieżki, podejmowała decyzję.
Morze. Cóż za zmiana. Najpierw na spalonych od lawy ziemiach w okolicy wulkanów, a teraz przy wodzie, gdzie trawa zieleniła się soczystą barwą. Lepiej przebywać przy zbiornikach wodnych. Upały w lecie bywają nie do zniesienia. Tylko szukać schronienia i ochłody.
Jess przystanęła blisko krawędzi klifu. Nie była blisko obecnych tu psów i szczenięcia. Najwyraźniej tamtym miło się rozmawiało, więc ona nie będzie się wtrącać bez pozwolenia. Niektórzy nie przepadają takich natrętnych osób, która nagle się wepchnie za własnym pozwoleniem. Sunia zwyczajnie przysiadła na ziemi. Znajdowała się w bezpiecznej odległości od końca klifu. Co jak co, ale życie jeszcze nie jest jej nie miłe. Odejść w zaświaty nie pragnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:30 pm

Jej spojrzenie nagle przeniosło się na przybywającą osóbkę. Paige trochę się rozluźniła, czuła, że na razie nie musi obawiać się ataku ze strony Railitha. Po za tym, wątpliwe było to, żeby samiec zaatakował kogoś ze swojej sfory. Cóż, mógłby rzucić się na małego Gina, ale wtedy musiałby się liczyć z ostrą obroną ze strony albinoski.
Teraz jednak zamilkł. Może uraziła go swoimi słowami? Chciała już jakoś naprostować sytuację, ale wparowała Jessica. Suka ta trzymała się z daleka. Paige uśmiechnęła się promiennie, zachęcając ją do podejścia. Po co tamta miałaby siedzieć samotnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:38 pm

Jej spojrzenie utkwiło na falach. Przyjemnie było posłuchać szum obijającej się wody o klif. To jest zupełnie co innego, niż takie zwyczajne odgłosy, gdy przebywa się na piaszczystej plaży. Była już raz nad morzem, ale nie miała okazji posłuchać dźwięków na klifie.
Większość czasu zajmowało jej gapienie się w dół na wzburzone morze. Czasami jednak zerkała w bok, by móc zorientować się, co robią obecne w pobliżu psy. Nie uniknęła kontaktu wzrokowego z białą sunią, która się uśmiechnęła. W pobliżu nie było nikogo prócz jej i tej trójki, więc miły gest był skierowany ku niej. Powstała, by móc skierować kroki ku grupce psowatych. Przystanęła blisko nich i uważnie zmierzyła wzrokiem każdego z osobna.
- Witajcie.
Przywitała się kulturalnie. Jej głos był cichy, spokojny i melodyjny. Dało się zrozumieć, iż niczego złego po niej się nie można spodziewać, jednak wcześniej jej gesty i mimika mówiła sama za siebie. Zerknęła na niebieskooką albinoskę, by móc odwdzięczyć się jej subtelnym uśmeichem na pysku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:48 pm

Tak, ten dźwięk był jak najbardziej jednym z najpiękniejszych dźwięków, który potrafi sprawić, że zapominamy o świecie, problemach, rzeczywistości. Jednak podczas tego zatapiania się we własnym wymiarze, stajemy się też bardzo podatni na atak ze strony innych, świadomych w tym momencie bytów. Ach... ta logika Paige.
Suka ucieszyła się, że nieznajoma nie okazała się odludkiem i zrozumiała gest z jej strony. Nie wyglądała na jakąś złą i okrutną. Ha, to samo można powiedzieć o Egzorcyście! Nic to, po prostu albinoska zaczynała powoli przekonywać się do tubylców, stawała się coraz bardziej otwarta. Czy to na jej korzyść, czy nie - okaże się.
- Cześć! Znaczy się - lillios - odparła z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:55 pm

Samiec rosły, posiwiały gdzieniegdzie wkroczył z wolna chwiejnym krokiem. Jego ciało spore, choć smukłe zbliżało się z wolna. Rysy wilcze lecz zgoła inne, lewa połowa pyska skryta pod maską kościaną. Kimże on jest? Sam by chciał wiedzieć. Cóż to za świat po 1000 lat, nieznany w zupełności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 12:57 pm

Jess nie miała żadnych powodów to tego, by być jakimś samotnikiem, który patrzy an wszystkich podejrzliwie i bez emocji milczy, nie nawiązując kontaktów. Ona nie mogłaby tego znieść. Z natury jest bardzo towarzyska. Ogólnie to borderowate są przyjaznymi psami. Ona nie złamała tego.
Nie została przyjęta negatywnie, więc przysiadła się, by móc dołączyć do rozmowy. Im więcej tym raźniej. Można poznać wiele miłych osób, dowiedzieć się o historii życia, poznać coś nowego. Warto jest nawiązywać kontakt.
- Najpierw ultio, teraz lilios. Cóż to za powitania?
Zagabnęła z pewną ciekawością. Może sama się nauczy jakiegoś nowego powitania. Na razie rzucała standardowym na lewo i prawo. Żadnego nadzwyczajnego słowa. Nie poznała tak owych i nie nauczyła. Najwyższy czas zmienić na coś oryginalniejszego.
Dalej obserwowała uważnie trzy postury psów. Były też dwa samce. Borderowaty jak ona oraz młody akita. Oboje wyglądali na miłych.
Nagle ktoś się zjawił. Czarna postać nie umknęła przed spojrzeniem dobrodusznej. Jess zlustrowała jego posturę. Wyglądał jak wilk, ale coś w nim było nie tak. Czyżby mieszanka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:05 pm

Machnęła łapą.
- Ach, czyli nie jestem jedyna - odparła z ulgą, po czym rzekła pocieszająco do Jess - Nie martw się, dla mnie to też nowość. Wiem, że Lillios to powitanie Sfory Lasu, a Ultio... pewnie jakiejś innej - skoro w tej krainie jest aż siedem sfor, mają sześć możliwości. Wykluczając Ogień, którego powitaniem jest Amos.
Przysunęła do siebie ogon, raptem zauważając majaczącą w oddali czarną postać. Cóż, ta już nie robiła takiego dobrego wrażenia jak to było w przypadku Egzorcysty lub Jess. Bladoniebieskie oczy zwężyły się, uważnie lustrując postać starca. Jego chwiejny krok też był podejrzany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zefonit
Drzewołaz
Drzewołaz
avatar

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:08 pm

Staruszek zbliżał się do was nieustannie i mimochodem podsłuchał trochę waszej rozmowy.
- Ultio. Tak witali się wysłannicy Szyszymory.
Zmęczony wiekiem głos uleciał w eter smagając wasze uszy.
- Wybaczą mi panie brak manier.
Dodał po chwili i skłonił się nisko. Aż mu w kręgosłupie coś strzeliło.
- Jestem Zefonit. Milo mi panie poznać.
Dziwna persona, która właściwie nie wie czego szuka. Może szczątków krainy swojej młodości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessica
Rosa
Rosa
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:22 pm

Sama? Czyli ona jest pewnie nowa, tak samo jak Jess. Interesujące. Wydała jej się trochę bardziej doświadczona, bo rozmawiała z dwoma mieszkańcami. Myliła się jednak. Zdarza się. Następnym razem nie będzie oceniać zbyt pochopnie.
Lekko machnęła ogonem. Interesujące. Sfory. Ciekawe ile ich jest w całej krainę. Trzeba poszerzyć zakres swej wiedzy. Sunia nie chce być szarą myszką zieloną na temat miejsca w którym na razie bytuje. I tak w jej naturze jest poszerzanie wiedzy.
- Rozumiem. Zawsze trochę więcej informacji.
Rzekła dość pogodnie. Miałaby lepszy humor, gdyby nie wcześniejsze spotkanie z wynędzniałym Wolverinem. Chwycił ją za serce stan czarnego basiora. Najgorsze już raczej przeżył, ale nie wiadomo. Za krótko z nim rozmawiała, by choć torchę więcej się o nim dowiedzieć.
Z zaciekawieniem zerknęła na Zefonita, który uświadomił jej i zarówno białej, kto też posługuje się Powitaniem takim jak ultio. Skinęła mu lekko łbem w podzięce. Był sporo szarszy, więc nie może konkurować z jego doświadczeniem. Może wiele się dowiedzieć od czarnego samca.
- Niech pan uważa. W kościach strzela. Zbędne ukłony, ale bardzo miły gest. Mało już dżentelmenów na tym świecie.
Już od razu przeczuwała, że samiec jest miły. Nie wyglądał na brutala, który we wszystkim co żyje widzi własną ofiarę i zabawkę. Aż ogon samoistnie chybota się na boki.
- Ja jestem Jessica, acz w skrócie Jess. Mi również miło was poznać.
Posłała urokliwy uśmiech Zefonitowi, potem Paige, a na końcu rudo białemu borderowi i młodemu akicie. Humor już trochę się jej poprawił. Na chwilę zapomniała o wcześniejszym spotkaniu z Wolverinem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Paige
Pnącze
Pnącze
avatar

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Cichy klif   Wto Lip 30, 2013 1:31 pm

Wysłannicy Szyszymory? Dobra, to jakaś przenośnia czy... co? Wysłannik może być jakiegoś bóstwa, boga, więc założenie, że ta cała Szyszymora właśnie kimś takim jest mogłoby być prawdziwe.
- Mhm... czyli dokładnie kto? Kim jest ta Szyszymora? - zwróciła się do Zenofita. Owszem, ona również poczuła, że ten czarny samiec posiada wielką wiedzę. Może zechce się z nimi nią nią podzielić?
- Mówicie mi Paige - dodała później. Ziewnęła delikatnie, nie mogąc utrzymać na wodzach senności. Potrząsnęła pyskiem, chcąc się ocucić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Cichy klif   

Powrót do góry Go down
 

Cichy klif

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Klif.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Obce terytoria :: Morska Otchłań :: Samotne Wybrzeże-